Mieszkańcy Kościerzyny są mocno zbulwersowani sytuacją, która ma miejsce na cmentarzu parafialnym. Ich zdaniem, po obfitych opadach, po niektórych jego częściach, nie da się w ogóle poruszać. Podkreślają też, że ten teren nie nadaje się na pochówek, bo nowe nagrobki szybko się zapadają.
Warunki pogodowe, które nam towarzyszą w ostatnich dniach nie należą do najlepszych. Okazuje się, że są zmorą nie tylko dla kierowców, ale również dla osób, które odwiedzają najnowszą część kościerskiego cmentarza parafialnego. Zdaniem naszych Czytelników, sytuacja, jaką można tam zastać, jest niedopuszczalna.
- Bez kaloszy nie polecam się wybierać. Ziemia nieutwardzona, groby mocno na pochyłym terenie. W takich warunkach, za niemałe pieniądze, spoczywają ludzie. Dookoła grobu, oprócz bagna, coraz większe gruzowisko. Czyżby zarządcy – parafii Świętej Trójcy w Kościerzynie, nie było stać na wywrotkę, aby to wywieźć. Niedługo naszych zmarłych będziemy odwiedzać w Kauflandzie. Wystarczy większy deszcz i trumny popłyną z prądem. Chyba, że ten gruz to wał przeciwpowodziowy – napisała pani Katarzyna.
- Nowy cmentarz niemalże tonie w błocie. To bardzo przykre, że osoby, które niedawno straciły swoich bliskich, patrzą, jak te groby dosłownie zapadają się i spływają z błotem – to z kolei zdanie pani Marty.
Nie brakuje też głosów, które sugerują, że w tym miejscu ze względu na miękką ziemię, nie powinni być chowani zmarli.
O komentarz do tej sytuacji poprosiliśmy ks. Antoniego Bączkowskiego, proboszcza parafii pod wezwaniem Świętej Trójcy w Kościerzynie.
- Ten problem jest nam znany, ponieważ otrzymywaliśmy takie sygnały od mieszkańców. Ja rozumiem dość emocjonalne podejście do tego tematu, ale musimy pamiętać, że to jest zupełnie nowy teren przeznaczony pod pochówek, który całkiem niedawno został wyrównany. Ponadto, występuje tam dość charakterystyczne ukształtowanie terenu. Niestety, w tym momencie ziemia jest jeszcze miękka, co szczególnie widać po opadach. Jednak z czasem to wszystko się zmieni, bo taka sytuacja miała miejsce w przypadku innych części cmentarza, które były przeznaczane jako nowy teren na pochówek. Ziemia, co jest całkiem naturalne, z czasem się utwardzi i ten problem zniknie. Musimy się nieco uzbroić w cierpliwość, bo to wymaga czasu – powiedział nam ks. Antoni Bączkowski.
Fot. Arch. prywatne Czytelnika
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kasa kasa kasa a ciemnogród na kolana alejek z polbruku wam się zachciewa
Pukni się w łep jak odwiedzić zmarłego w takim błocie u mnie na cmentarzu nie ma polbruku jest trawa i miło się odwiedza
Ziomek inny teren inna gleba tam masz twardo tu masz miękko nic nie zrobisz
Część gruzu, który zwożono zewsząd dla wyrównania tego terenu, przy kopaniu mogiły odkładają na bok, ale większość i tak jest potem wrzucana na wieko trumny. Dopiero przy stawianiu pomnika widać, w czym tak naprawdę składa się nieboszczyka. A teraz jeszcze okaże się, że przed zasypaniem trzeba ciało utopić. I to nazywają chrześcijańskim pochówkiem.
Całkowite odczlowieczenie. Z kazdej strony.
Przewielebny ma rację klecha tylko kasę za wszystko a porządku żadnego
Żenujące tłumaczenie.Jak długo należy czekać??Jest jakiś termin?I jeszcze apele o zapalanie mniejszej ilości zniczy ,bo śmieci drogie.Owszem ,ale msze też drogie,pomnik drogi i podatek drogi.A wcześniej wykupienie miejsca na cmentarzu też drogie.
To każ się zakopać w swoim ogródku i przestań chlapać dziobem jak stado kaczek
Najłatwiej powiedzieć "z czasem problem zniknie". Z pewnością.... Głównie za sprawą rodziny, która zwozi na teren cmentarza na własny koszt żwir i inne materiały, aby grób jakkolwiek wyglądał i szło do niego dojść. Co to za tłumaczenie, że takie jest ukształtowanie terenu. Proszę spojrzeć chociażby na cmentarze w Trójmieście. Wystarczy porobić tarasy. A nie wrzucać trumny, gdzie popadnie. Wyrównany teren... Chyba grabiami przez rodzinę. Szanowny Pan grabadz rządzi, a proboszcz zajmuje się tylko i wyłącznie pobieraniem opłat. Gruz, resztki rur i inne cuda dookoła grobów to nie kwestia ostatniego czasu. Można to zauważyć chociażby na zdjęciach grobów z poprzednich lat w witrynie mogily.pl. Proszę sobie to zgromadzić dookoła ruiny będącej schronieniem grabarza, a nie wokół grobów. Szkoda, że tak jak bagno na cmentarzu nie znikną opłaty dla zarządcy za postawienie pomnika. A także problemy z jego zapadaniem się oraz koszty związane z poprawkami ponoszone później przez rodzinę. Bo przecież nie przez przez Parafię Świętej Trójcy ....
"....Ziemia, co jest całkiem naturalne, z czasem się utwardzi i ten problem zniknie.....". Bzdura. On nie wie co mówi! Problem zniknie, ale za minimum kilkanaście lat. Przecież to jest grunt nasypowy i bez mechanicznego zagęszczania "utwardza" się tylko do pewnej głębokości.
Ciekawe co na to Sanepid? Niedaleko znajduje się strumyk, który wpływa do jeziora Wierzysko. A co razem z nim?? Czyżby chociażby obostrzenia dotyczące covid dotyczyły tylko wyprowadzenia trumny z kaplicy zakładu pogrzebowego? Do której to podobno ksiądz nie może wejść z uwagi na to, że zmarły poniósł śmierć z powodu covid? Ale notabene w kaplicy ulicę dalej już to księdzu nie przeszkadza, że stoi nad taką trumną....
COVID to choroba polityczna dotykająca społeczeństwo z ilorazem inteligencji poniżej 100. Jeżeli nie wierzycie zapytajcie Ministerstwo Zdrowia ile osób zmarło TYLKO I WYŁĄCZNIE NA COVID. Nie ma aktualnych danych :D Żeby przypału jak w Anglii nie było, że dla 17.000 zamknięto 68 milionów :D
Czas już chyba zrobić z tym porządek. Nie uważacie Państwo, że więcej z nas powinno domagać się należnego naszym zmarłym szacunku??? A proboszczowi radziłabym ruszyć szanowny tyłek zza biurka. Kwestii drzew, o których było ostatnio głośno, braku toalet na cmentarzu itp już nawet nie poruszam. Rozumiem, że proboszczowi nie grozi spoczynek w bagnie-ma w końcu zarezerwowany prosty, suchy, reprezentacyjny teren na cmentarzu. Ale zmarli parafianie mają takie samo prawo do godnego spoczynku.
Na pewno ma zarezerwowane , w alejce gdzie są grobowce. Oczywiście każdy może tez wykupić sobie tam miejsce za jedyne 10 tys. Tak, taka jest cena za miejsce, nie wiem kogo stać na takie opłaty ale na pewno nie zwykłego obywatela. To smutna prawda że wszystko kręci się w koło pieniędzy, nic innego się nie liczy. Brak szacunku do człowieka.
Marek już sprawdzałeś?
To wygląda naprawdę fatalnie. Cmentarz jest zrobiony na budowlanym wysypisku śmieci. Taki teren pod cmentarz? Ksiądz nie widzi w tym nic złego? A do oceny drugiego człowieka są pierwsi. Żarty robione z ludzi w najgorszy możliwy sposób.
Ale dać proboszczynie Antośkowi Bączulowi 10% od wartości stawianego nagrobka, to obowiązek chrześcijan kościerskich. Nikt się potem nie przejmuje, że podniesienie zapadniętego pomnika to koszt tysiąca złotych.
a może by tak miasto zbudowało wreszcie cmentarz komunalny a nie "żerowało" na katolickiej parafii co to ze względu na jedyny cmentarz musi obsługiwać wszystkich niezadowolonych. Katolicka parafia musi wszystko opłacać (śmieci,ubezpieczenie,woda) a ludziska tylko pluja że drogo...zbudować cmentarz komunalny to będzie taniutko :)))
Żeby się czasami nie przemęczyli tym obsługiwaniem ????. Nikt nie panuje nad niczym z biura, a cmentarzem rządzi Grabarz, który według własnego widzi mi się wyznacza miejsca jak mu wygodnie. Albo zależnie od tego, ile się dopłaci poza oficjalnym cennikiem. Na ten temat też niestety mogłabym się wypowiedzieć... Zarządzanie nie polega tylko i wyłącznie na pobieraniu opłat. Tak, to by każdy chciał
Przepisy dotyczące pochówków w Polsce są archaiczne. Dawno należałoby je zmienić. Ponadto dlaczego nie jest ustawiona ściana na urny z prochami?? Sposób prowadzenia cmentarza przez parafię jest skandaliczny.
Zabetonować
Dziwnie to zabrzmiało, że proboszcz dostał sygnały od mieszkańców.... Czyżby przekaz zza grobu?
Kansze?
Między bramą wjazdową na wspomniany cmentarz, a budynkiem gospodarczym grabarzy znajduje się dość szeroki pas ziemi należący do cmentarza. Zastanawiam się dlaczego na tym odcinku nie odbywają się pogrzeby. Z pewnością jest on zarezerwowany na przyszłość pod ekskluzywne grobowce na które tylko nielicznych stać. Współczuję rodzinom, którzy utracili swoich bliskich a teraz odwiedzają swoich zmarłych którzy spoczywają w tak haniebnych warunkach, to bardzo przykre i bolesne. Może sytuacja byłaby nieco lepsza gdyby groby były kopane ręcznie. Wiem że to ciężka praca, ale to właśnie ciężki sprzęt wpuszczony na miękką ziemię powoduje takie błoto przy nowych grobach. A samo zasypywanie grobów koparką, jak dla mnie urąga ludzkiej godności i stanowi całkowity brak szacunku dla zmarłej osoby.
Ciekawe dlaczego ktoś chce blokować komentarze, np. Pana Marka... Czyżby niektóre z nich były niewygodne... Również słyszałam, że nawet po śmierci jest podział na lepszych i gorszych....
Na białych i czarnych też beedzie podział;) pozdrawiam Pana Marka może dziś na łączach będzie dobrze. . Niech Pan się nie krępuje w ilości komentarzy.
Ten cały grabarz to oszust i cham tylko pieniądze się dla niego liczą za wszystko kasuje i to nie mało uważajcie na niego
Kler ma za mało piniędzy. Choć byście płacili 2 razy tyle za usługi modlitewne to i tak by wam nic z tym nie zrobili. Cytując klasyka "Oto wielka tajemnica wiary ZŁOTO I DOLARY" Bo chodzi o to żeby zbierać a nie zrobić i skończyć zbieranie.
Szanowny proboszczu proszę ruszyć ten tyłek za biurka i przejść po cmentarzu i na starym cmentarzu te drzewa po wycinać bo może stać się następną tragedia, jak drzewa znowu polecą na groby, pytałem jak będę remontowal nagrobek to pani z plebani każe mi opłacić 10 procent od wartośći remontu a jak pytałem wycinkę drzew to kazała iść do grabarza ale jak..do kasy to do kancelarii parawialnej
Brawo! A jeszcze parę komentarzy wyżej Wędrowiec bronił zarządcy i wyliczał jakich to kosztów on nie ponosi... Oprócz tych moralnych oczywiście, które ciężko będzie wynagrodzić - po kontakcie z roszczeniowymi parafianami... I tak np "ubezpieczenia - uszkodzone nagrobki przez drzewa nadające się dawno do wycinki niech remontuje rodzina, a Proboszcz zawinie jeszcze 10% wartości remontu. "Śmieci" - za dużo zniczy. Najlepiej odwiedzać groby raz na rok. Śmieci mniej, mniej też okazji, aby zobaczyć burdel panujący na cmentarzu. "Woda" - najlepiej jeden kran na cały cmentarz. Zawsze to szczędność. Na nowym cmentarzu można przecież nabrać sobie wody z bagiennych kałuż...
Na tym właśnie polega zarządzanie wg Szanownego Proboszcza. Opłaty chętnie pobiorę, ustalę cennik. Nawet jak to się ładnie nazywa- na posługę liturgiczną w czasie pogrzebu. Bez 700 zł nie liczcie na to, że ksiądz pokropi wam trumnę. To sama msza i spacer księdza na cmentarz. A gdzie reszta opłat? Ale w razie problemów, proszę szukać Grabarza i z nim ustalać....
To akurat mogę potwierdzić. Też nam z góry narzucono taką sumę za księdza. Wypisano nawet należne kwoty na kartce. Do tego opłata za wykupienie miejsca i wykopanie grobu z dodatkiem za porę zimową...
Kasa kasa kasa a ciemnogród na kolana alejek z polbruku wam się zachciewa
Pukni się w łep jak odwiedzić zmarłego w takim błocie u mnie na cmentarzu nie ma polbruku jest trawa i miło się odwiedza
Ziomek inny teren inna gleba tam masz twardo tu masz miękko nic nie zrobisz