W sobotę odbyła się uroczysta sesja Rady Miasta. Radni przyznali ks. Stanisławowi Czapiewskiemu tytuł Honorowego Obywatela Kościerzyny. W uroczystości udział wzięło kilkudziesięciu zaproszonych gości.
Ks. Stanisław Czapiewski tytuł Honorowego Obywatela Kościerzyny otrzymał na mocy uchwały radnych. Z wnioskiem o nadanie mu tego zaszczytnego tytułu wystąpiło miejscowe Stowarzyszenie Rodzin Katolickich. Laudację na cześć uhonorowanego na sobotniej sesji wygłosił Mirosław Kaliński.
- To historyczne wydarzenie - podkreślał prezes kościerskiego oddziału Stowarzyszenia Rodzin Katolickich. - Honorowe obywatelstwo jest wyrazem uznania i szacunku dla osób szczególnie zasłużonych i godnych czci. W swoim bardzo długim, ciekawym życiu dokonałeś wiele wspaniałych rzeczy, za które należy ci przyznać ten zaszczytny tytuł. Twoim życiowym credo jest hasło: Bóg, Honor i Ojczyzna. Z tym hasłem umieszczonym na świadectwie szkolnym ruszyłeś w świat. Gdyby tak oceniać twoje życiowe dokonania, według tych haseł, to w obszerze, o których mówi każde z tych słów, zasługujesz na szczególne uznanie.
W imieniu władz miasta insygnia honorowego obywatelstwa ks. Stanisławowi Czapiewskiemu wręczył burmistrz Zdzisław Czucha i przewodniczący Piotr Słomiński. Przybyli na sesję goście uhonorowanemu składali gratulacje i życzenia. Sobotnią uroczystość zakończyły występy artystyczne.
Ks. Stanisław Czapiewski urodził się l4 maja 1911 roku w Liniewskich Górach. Stamtąd przeprowadził się do wsi Wieprznica koło Kościerzyny. Jako 16-latek postanowił wstąpić do nowicjatu ojców Jezuitów. W czasie okupacji sowieckiej podczas masowej wywózki Polaków na Syberię, przebywał w Wilnie. Ze względu na niebezpieczeństwo deportacji, która mogła go dosięgnąć, o pół roku wcześniej otrzymał święcenia kapłańskie W czerwcu 1941 roku został wywieziony na Syberię. Wstąpił w szeregi Armii Gen. Andersa. Z nominacji został kapelanem 28 Pułku Piechoty w stopniu kapitana. Był także kapelanem młodzieży w Szkole Wojskowej Junaków na Bliskim Wschodzie w Egipcie, a także kapelanem wojskowych szkól zeriskich w Nazarecie. We wrześniu 1946 roku wyjechał do USA, gdzie rozpoczął duszpasterstwo wśród Polonii amerykańskiej. By poznać bliżej pracę misyjną, wyjeżdżał do Rodezji (Zambia) i z tych podróży pisał felietony, książki oraz nagrywał filmy. Z jego inicjatywy niedaleko Chicago powstał ośrodek harcerski, w którym objął obowiązki kapelana i harcmistrza. W pracy twórczej wiele miejsca oddawał kaszubszczyźnie. Do Polski powrócił w październiku 2005 roku. W ubiegłym miesiącu skończył 100 lat. Mimo sędziwego wieku nadal pracuje twórczo.
dad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
moja czapka spadła z głowy przed księdzem - SZACUNEK :rolleyes: