Reklama

Kaszubia - Chemik 1:1

W meczu XXV kolejki "bałtyckiej" III ligi Kaszubia Kościerzyna zremisowała na własnym boisku z Chemikiem Police 1:1. Bliżsi zwycięstwa byli w tym spotkaniu niżej notowani goście, którzy prowadzili nawet po golu Sajewicza. Remis w 81 minucie uratował dla biało-bordowych Klawikowski.

Patrząc na przebieg meczu można było odnieść wrażenie, że do goście grają na własnym stadionie. To oni wykazywali się większą agresywnością i wolą walki, szybko opanowując środek boiska. Co za tym idzie, łatwiej i częściej podchodzili pod pole karne Kafarskiego.

Tylko w pierwszych dziesięciu minutach gry policzanie zagrozili naszej bramce aż trzykrotnie. Rembisz trafił jednak prosto w bramkarza, Jóźwiak posłał piłkę minimalnie nad poprzeczką, a Sajewicz w sytuacji "sam na sam" pomylił się dosłownie o kilka centymetrów. Bliski szczęścia był też w 20 minucie Neumann, ale Kafarskiego zdążył wyręczyć Wysiecki.

Kaszubia odpowiedziała przed przerwą w zasadzie tylko raz, w samej końcówce pierwszej połowy, gdy po podaniu Troki główkował Klawikowski, choć sytuacja ta nie mogła zaskoczyć dobrze ustawionego Strzelca.

W drugiej połowie przewaga Chemika zaznaczyła się w jeszcze większym stopniu. Najpierw Kowalczyk ofiarną interwencją zdołała jeszcze powstrzymać w ostatniej chwili Neumanna, ale w 51 minucie przyjezdni dopięli swego i wyszli na zasłużone prowadzenie. Po rzucie rożnym Kafarskiego strzałem głową pokonał Baranowski.

W 73 minucie rywale mieli znakomitą okazję do podwyższenia prowadzenia. Stratę pod własnym polem karnym zaliczył Kowalczyk, niezwykle aktywny tego dnia Neumann precyzyjnie dograł do Jóźwiaka, a ten powstrzymany został dopiero na loni bramkowej przez Klawikowskiego. Kapitan Kaszubii został zresztą także bohaterem kolejnej, kluczowej jak się okazało dla losów spotkania akcji. W 81 minucie, po jednym z nielicznych wypadów ofensywnych Kaszubii, głową przelobował bramkarza Chemika, doprowadzając do remisu.

W samej końcówce rywale rzucili się jeszcze do desperackich ataków, co o mały włos nie przyniosło im powodzenia. Po prostopadłym zagraniu w sytuacji "sam na sam" z Kafarskim znalazł się Fadecki, ale górą w tym pojedynku był dobrze dysponowany tego dnia bramkarz biało-bordowych.

Kaszubia Kościerzyna - Chemik Police 1:1 (0:0)
Siejewicz 51 - Klawikowski 81

KASZUBIA: Kafarski - Falkowski, Kowalczyk, Krysiński, Bieliński (58’ Byczkowski), Witomski (46’ Poźniak), Klawikowski, Wysiecki, Troka (64’ Chyła), Grzywacz, Piotrowski (46’ Formela)

CHEMIK: Strzelec - Jakubiak, Baranowski, Janicki, Stromczyński, Rembisz, Sowała, Jóźwiak, Kosakowski, Sajewicz (67’ Fadecki), Neumann (84’ Susmarski)

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości