We wtorek przed Sądem Rejonowym w Malborku odbyła się kolejna rozprawa w głośnym procesie byłych starostów. Kolejne posiedzenie sądu w tej sprawie wyznaczono na 10 marca.
We wtorek mieli zostać przesłuchani dwaj świadkowie. W Sądzie Rejonowym w Malborku zjawił się wyłącznie jeden z nich. Drugi ze świadków nie przyszedł na rozprawę i posiedzenie sądu przerwano.
- Rozprawa została odroczona do 10 marca - poinformowano nas w biurze prasowym Sądu Okręgowego w Gdańsku. - Wówczas przesłuchanych zostanie kolejnych siedmiu świadków.
Sprawa jest związana z wydarzeniami, które miały miejsce w 2005 roku. Wówczas w budynku kościerskiego starostwa przeprowadzano remont. W pracach remontowych udział brali pracownicy interwencyjni, których wyznaczył kościerski urząd pracy. Nad całością prac prowadzonych w starostwie czuwał naczelnik wydziału organizacyjnego Jacek K., który jako pierwszy skorzystał z usług "darmowych" pracowników. Zawiózł ich do swojej prywatnej posesji w Liniewie i kazał im odnowić balkon. Na remoncie w starostwie skorzystał także skarbnik tej instytucji - Jerzy G. Pracownicy wykonali generalny remont kuchni w jego domu. Wyremontowali również siedzibę Pomorskiego Związku Piłki Ręcznej, któremu prezesuje Jerzy G. Materiały wykorzystywane przy powyższych remontach miały być kupowane na koszt starostwa.
Prokuratura Rejonowa w Malborku, która prowadziła śledztwo w tej sprawie, postawiła urzędnikom w sumie 58 zarzutów. Wśród nich było m.in. wykorzystywanie pracowników interwencyjnych do prac na prywatnych posesjach, niedopełnianie obowiązków w celu osiągnięcia korzyści majątkowych, poświadczenie nieprawdy, składanie fałszywych zeznań, przekroczenie uprawnień oraz przywłaszczenie mienia.
dad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze