Znowu nie udało się rozpocząć procesu podejrzanego o łapówkarstwo sędziego Janusza K. Rozprawa, która miała odbyć się w połowie grudnia przed Sądem Rejonowym w Koszalinie, została po raz kolejny odroczona. Termin kolejnego posiedzenia sądu w tej sprawie wyznaczono na 4 lutego.
Powód? Brak niektórych dokumentów w aktach sprawy, z którymi chce zapoznać się oskarżony sędzia. Potrzebne dokumenty nie spłynęły jeszcze do Koszalina z Sądu Najwyższego, który rozstrzygał o miejscu prowadzenia procesu.
Warto nadmienić, że to kolejne już odroczenie w sprawie podejrzanego o łapówkarstwo sędziego Janusza K. Początkowo proces miał rozpocząć się w październiku. Oskarżony wystąpił jednak o odroczenie rozprawy ze względu na brak możności zapoznania się z wszystkimi materiałami dowodowymi. Sąd przychylił się do jego wniosku.
Janusz K. jest oskarżony o przyjęcie 140 tys. złotych łapówki w zamian za odstąpienie od wydania skazującego wyroku. Pieniądze sędziemu przez dziesięć lat miał przekazywać jeden z kościerskich biznesmenów, który popadł w konflikt z prawem. Prokuratura oskarżyła również Janusza K. o sporządzenie projektu apelacji na korzyść innych oskarżonych, których wcześniej sądził, w zamian za co miał przyjąć warte 300 złotych ryby w galarecie i przez pięć dni korzystać z użyczonego przez oskarżonych osobowego mercedesa.
Razem z Januszem K. na ławie oskarżonych zasiada Marcin L., który miał pośredniczyć w przekazywaniu pieniędzy. Obaj oskarżeni nie przyznają się do zarzucanych im czynów. Grozi im do 10 lat pozbawienia wolności. Oskarżeni odpowiadają z tzw. "wolnej stopy".
Janusz K. obecnie jest zawieszony w wykonywaniu obowiązków służbowych i otrzymuje obniżone wynagrodzenie.
dad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze