Po remisie w Redzie i zwycięstwie nad Gryfem Wejherowo przyszła pora na pierwszą porażkę. W meczu III kolejki „bałtyckiej” III ligi Kaszubia musiała uznać wyższość Błękitnych Stargard Szczeciński, ulegając na wyjeździe 2:0.
Biało-bordowi wcale nie byli jednak w tym meczu zespołem gorszym. Pierwsza połowa była wyrównana, a akcje przenosiły się z jednej strony boiska na drugą. Posunąć można się nawet do stwierdzenia, że to próby gości stanowiły większe zagrożenie. Miejscowi ograniczyli się właściwie
do kilku niecelnych strzałów z dystansu. Najlepsze okazje Kaszubii przypadły na około 30 minutę gry, gdy szczęścia próbował tercet Klawikowski-Litwinko-Grzywacz. W 40 minucie miejscowi kibice kolejny raz musieli oklaskiwać skuteczną interwencję Ufnala.
Gdy wydawało się, że kościerzynianie zupełnie przejęli inicjatywę, Błękitni przeprowadzają pierwszą od dłuższego czasu akcję i … strzelają bramkę. Błąd naszej defensywy z zimną krwią wykorzystał Zdunek. Takim też wynikiem zakończyła się pierwsza połowa.
Po zmianie stron na boisku nie zobaczyliśmy już aktywnego Litwinki, którego zastąpił Skrzecz. Podopieczni Dawida Klawikowskiego próbowali narzucić rywalom własny styl gry, ale niewiele z tego wychodziło. Pierwszy kwadrans to praktycznie cały repertuar stałych fragmentów gry, po obu stronach boiska. Groźniej biją je jednak gospodarze i Kafarski dwukrotnie miał sporo szczęścia.
Czas upływał, a Kaszubia jakby opadała z sił. Coraz wyraźniejszą przewagę osiągali piłkarze ze Starogardu. Żadnej poprawy nie dawały także kolejne zmiany dokonywane przez trenera Klawikowskiego. Dopiero w 88 minucie groźnie zza pola karnego uderzył Wysiecki, ale Ufnal zachował czyste konto. Na domiar złego minutę później na strzał z linii pola karnego zdecydował się Inczewski, a odbita rykoszetem piłka wpada do naszej bramki. 2:0 dla gospodarzy i losy meczu praktycznie rozstrzygnięte.
Kaszubia przegrywa w Starogardzie 2:0 i spada na ósme miejsce w ligowej tabeli.
Komentarze