Są niezadowoleni i mają dosyć przedłużającego się remontu Rynku. Handlowcy z centrum Kościerzyny przygotowują już pozwy przeciwko miastu. Dla większości z nich to jedyna szansa na wyjście z tej kryzysowej sytuacji.
- W ciągu pierwszych dwóch miesięcy od rozpoczęcia prac na Rynku ponieśliśmy straty w wysokości 60 tys. złotych - mówi Władysław Sulewski, prezes sieci sklepów PSS Społem w Kościerzynie. - W związku z tym nasz adwokat przygotowuje pozew do sądu. Od władz miasta będziemy domagali się należnego nam odszkodowania.
W podobnej sytuacji są inni właściciele sklepów w centrum miasta. Większość z nich, jeśli nie przygotowuje własnego pozwu, to myśli o przyłączeniu się do innego.
- Nasz firma jest mała i nie stać nas na skierowanie do sądu pozwu - mówi właścicielka jednego ze sklepów odzieżowych przy ulicy Długiej. - Jeśli jednak któryś z handlowców wystąpi z inicjatywą złożenia pozwu zbiorowego, to na pewno się do niego przyłączymy.
Władze miasta w większości wiedzą o zamierzeniach przedsiębiorców. Jak twierdzą handlowcy, nie robią jednak nic, by zapobiec składaniu pozwów.
- Pod względem prawnym mamy związane ręce - mówił burmistrz Marcin Modrzejewski podczas nadzwyczajnej sesji, którą zwołano ze względu na kłopoty handlowców. - Zachęcamy jednak przedsiębiorców do składania wniosków o umorzenia podatkowe. To jedyna rzecz, którą możemy w tej sytuacji zrobić.
dad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze