Kościerscy sędziowie nie chcą prowadzić kontrowersyjnego procesu byłych starostów. Wszyscy złożyli wnioski o wyłączenie ich z prowadzenia postępowania. Kto zatem osądzi byłych starostów? Na razie nie wiadomo.
O sprawie pisaliśmy kilkakrotnie. Byłym wysokim urzędnikom Starostwa Powiatowego w Kościerzynie, w tym staroście i wicestaroście, prokuratura zarzuca między innymi wykorzystywanie pracowników interwencyjnych do prac na prywatnych posesjach, poświadczenie nieprawdy oraz niedopełnienie obowiązków.
Początkowo sprawę prowadził sędzia Janusz K., który jest obecnie oskarżony o łapówkarstwo. Proces przerwano ze względu na jego zatrzymanie.
Byli starostwie na ławie oskarżonych zasiedli ponownie w maju ubiegłego roku. Proces, który prowadził już inny sędzia, zakończył się w ciągu niespełna dwóch miesięcy wyrokiem skazującym. Wszyscy urzędnicy zostali skazani na dwa lata więzienia w zawieszeniu na cztery. Oskarżeni złożyli apelację, która została pozytywnie rozpatrzona.
Proces ponownie miał rozpocząć się w połowie marca br. Sprawa się jednak nie odbyła, bo prokurator złożył wniosek o wyłączenie sędziego prowadzącego ze względu na znajomość z oskarżonymi. Sąd Rejonowy przychylił się do tego wniosku i wyznaczył innego sędziego do prowadzenia procesu byłych starostów. Ten jednak złożył wniosek o wyłączenie go ze sprawy, podobnie zrobili pozostali sędziowie wydziału karnego Sądu Rejonowego w Kościerzynie.
- Wnioski sędziów trafiły wczoraj do sądu okręgowego - informuje Przemysław Banasik, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku. - Decyzja w sprawie powinna zapaść w przeciągu tygodnia.
Sąd Okręgowy w Gdańsku może odrzucić wniosek kościerskich sędziów lub przychylić się do niego i wyznaczyć inny sąd do prowadzenia kontrowersyjnego procesu.
dad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze