Czy Janusz K. zostanie doprowadzony do prokuratury w asyście policjantów? Wszystko wskazuje na to, że tak. Prokuratura Okręgowa w Słupsku wystąpiła do Sądu Dyscyplinarnego w Gdańsku z wnioskiem o zezwolenie na zatrzymanie sędziego przez policję i przymusowe doprowadzenie go na przesłuchanie.
Powód? Podejrzany o łapówkarstwo kościerski sędzia trzykrotnie nie stawił się na wezwanie Prokuratury Okręgowej w Słupsku. Miał tam usłyszeć kolejne zarzuty. Według nieoficjalnych informacji, chodzi między innymi o przyjęcie czterdziestu tysięcy złotych łapówki w zamian za wydanie wyroku uniewinniającego w sprawie upozorowania kradzieży samochodu w celu wyłudzenia odszkodowania.
- Janusz K. trzykrotnie nie stawił się na wezwanie - mówi Beata Szafrańska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Słupsku. - Podejrzany nie usprawiedliwił swoich nieobecność. W tej sytuacji prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o zatrzymanie sędziego i przymusowe doprowadzenie go do prokuratury.
Decyzja w tej sprawie ma zapaść w grudniu. Janusz K. będzie miał prawo się od niej odwołać.
Przypomnijmy, że w czerwcu br. słupska prokuratura postawiła Januszowi K. zarzut przyjęcia korzyści majątkowej w zamian za odstąpienie od wydania skazującego wyroku. Łapówki miał mu płacić przez dziesięć lat jeden z kościerskich biznesmenów. W sumie 10 tys. zł. Jeżeli zarzuty okażą się prawdziwe, sędziemu grozi do 12 lat pozbawienia wolności i definitywne zakończenie kariery prawniczej.
dad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze