Reklama

Trwa sprawa kościerskiego sędziego

21/10/2009 16:53
Sędzia Janusz K. miał usłyszeć w piątek kolejne zarzuty. Podejrzany nie stawił się jednak w słupskiej prokuraturze. Sprawa, która ciągnie się już od grudnia ubiegłego roku, została przesunięta.

Przypomnijmy, że pod koniec grudnia ubiegłego roku sędzia Janusz K. został zatrzymany przez funkcjonariuszy z wydziału do walki z korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. Tuż przed świętami jeden z kościerskich biznesmenów miał mu wręczyć 10 tys. zł łapówki. W toku śledztwa słupska prokuratura ustaliła, że Janusz K. nie pierwszy raz przyjmował pieniądze. Lokalny przestępca podatkowy w zamian za zwlekanie z wydaniem decyzji o wyroku miał płacić sędziemu "haracz" przez dziesięć lat.

Pierwsze zarzuty Januszowi K. zostały postawione w czerwcu br. Przestępca podatkowy w zamian za zwlekanie z wydaniem decyzji o wyroku miał płacić sędziemu "haracz" przez dziesięć lat. W ten sposób Janusz K. miał przyjąć 100 tys. zł. Podejrzany nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów.

W piątek Prokuratura Okręgowa w Słupsku, która prowadzi śledztwo w tej sprawie, miał postawić kościerskiego sędziemu kolejne zarzuty. Ten jednak nie pojawił się w prokuraturze.

- Sędzia Janusz K. nie stawił się w prokuraturze w wyznaczonym terminie - informuje Beata Szafrańska, rzecznik prasowy słupskiej prokuratury. - Wiemy, że odebrał wezwanie. Nie znamy jednak przyczyn jego nieobecności.

Czego będą dotyczyły kolejne zarzuty? Dokładnie nie udało nam się dowiedzieć. - Mogę powiedzieć jedynie, że mają one charakter korupcyjny - mówi Beata Szafrańska. - Kierujemy się zasadą, że najpierw zarzuty musi poznać osoba zainteresowana, a potem można poinformować opinię publiczną.

Warto podkreślić, że sędzia Janusz K. ma wieloletnie doświadczenie zawodowe. Był m.in. przewodniczący II Wydziału Karnego Sądu Rejonowego w Kościerzynie. Prowadził bardzo kontrowersyjne sprawny starostów powiatu kościerskiego.

W ubiegłym roku głośno było o jego wyroku skazującym dyrektorkę jednej z kościerskich szkół ponadgimnazjalnych. Kobieta skazana została za brak pozwolenia na budowę sali gimnastycznej przy szkole. Dyrektorka złożyła apelację do sądu wyższej instancji. Ten ją uniewinnił. Istotne w tej sprawie jest to, że uzyskanie pozwolenia na budowę sali gimnastyczne winno leżeć w gestii organu nadzorującego szkołę, tj. Starostwa Powiatowego w Kościerzynie. Żaden ze starostów nigdy jednak nie zasiadł w tej sprawie na ławie oskarżonych.

dad
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości