Energa Cyklo Kartuzy 2018 za nami - kilkuset kolarzy ścigało się w stolicy Kaszub

sobota, 1 września 2018 r., 20:35
fot. MD-Z

Ponad 400 zawodników wystartowało w tegorocznej edycji Energa Cyklo Cup w Kartuzach. W stolicy Kaszub rozegrano finałowe zawody całej serii. Uczestnicy ścigali się na dwóch dystansach - krótkim liczącym ponad 40 km i długim - 80 km.

W sobotę do Kartuz zjechało ponad 400 uczestników zawodów Energa Cyklo Cup. Wyścig rozegrano na dwóch dystansach - 41 i 82 km. Zawodnicy z krótszego pokonali dwie pętle, z dłuższego natomiast cztery. Zawody w Kartuzach zamykały całą serię tegorocznych wyścigów Energa Cyklo Cup. Wcześniej pod szyldem Cyklo odbyły się imprezy w Gniewinie, Lęborku, Strzepczu, Sopocie i Pelplinie. Serii patronuje Ambasador Francji.

Jak podkreślają organizatorzy, Cyklo Kartuzy to impreza przeznaczona dla wszystkich posiadaczy dwóch kółek.

- Przygotowujemy trasy o bardzo różnym stopniu trudności, aby każdy znalazł odpowiednią dla siebie opcję. Zawodników o mniejszym stopniu zaawansowania zapraszamy na "Małą Pętlę", bardziej zaawansowani kolarze mogą zmierzyć się z trasą "dużą" - informowali organizatorzy.

Wśród uczestników nie brakowało licznych reprezentantów powiatu kartuskiego. W wyścigu uczestniczyli m.in. zawodnicy z klubu MTB Start Kartuzy, Rowerowych Kaszub, GKS Cartusii Kartuzy czy Sela Bike.

- W klasyfikacji generalnej całego cyklu zajęłam drugie miejsce, jestem bardzo zadowolona. Finałowy wyścig był super, trasa była naprawdę dobrze przygotowana, jechało się świetnie. Trzeba zaznaczyć, że to w dużej mierze zasługa strażaków, którzy obstawiali trasę. Było to trudne zadanie, a spisali się na medal - podkreśla Natalia Lewandowska, uczestniczka zawodów z klubu Rowerowe Kaszuby.

Szczegółowe wyniki wkrótce.

Trasa zawodów biegła przez Kartuzy, Prokowo, Pomieczyńską Hutę, Hopy, Szarłatę, i Grzybno.

- Trasa idealnie oddaje kaszubski charakter terenów, niezwykle atrakcyjnych dla kolarstwa szosowego. Jej bardzo zróżnicowany charakter spowoduje, że zarówno osoby lubiące podjazdy, jak i miłośnicy bardziej klasycznego, płaskiego ścigania znajdą coś dla siebie. Ciekawostką jest fakt, że między odcinkiem Prokowo - Hopy jedziemy "pod prąd" w stosunku do trasy CYKLO Gdynia. Największy podjazd to dojazd do Pomieczyńskiej Huty o różnicy wysokości 50m, natomiast różnica wysokości na całej pętli to 240m - opisywali trasę organizatorzy.

MD-Z

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Koscierski.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.