"Aby każda noc kończyła się świtem" - lipuszanie dziękowali za ocalone życie w nawałnicy

niedziela, 12 sierpnia 2018 r., 10:29
fot. AL

W sobotę, 11 sierpnia o godzinie 23, a więc o godzinie, która przed rokiem zmieniła życie mieszkańców gminy Lipusz, lipuscy parafianie spotkali się u skraju zniszczonego przez ubiegłoroczną nawałnicę lasu, gdzie na pagórku stanął blisko 12-metrowy krzyż i obelisk. Mają one upamiętniać wydarzenia sprzed roku, ale przede wszystkim są one dziękczynieniem za ocalone życie.

- Niech ten krzyż będzie dla nas okazją do refleksji nad własnym życiem, przemijaniem, własnymi codziennymi krzyżami. Naśladować Chrystusa można jedynie przyjmując krzyż. Naszym krzyżem mogą być smutek, żałoba, samotność, choroba, cierpienie, umieranie. Jakże trudnym krzyżem jest dla nas doświadczenie nawałnicy. Kiedy będziemy spoglądali na ten krzyż, niech z naszych serc popłynie westchnienie "Jezu ufam Tobie". Dzisiaj w rok tej tragicznej, strasznej nawałnicy gromadzimy się w duchu wdzięczności za dar życia, za to, że ocaleliśmy, że nikt z nas nie stracił życia i zdrowia - mówił ks. prałat Jan Ostrowski, proboszcz lipuskiej parafii.

- To doświadczenie każdy z nas odczytuje na własny sposób. Doświadczenie zawsze uczy, wyciągamy z niego wnioski, snujemy refleksje. Dzisiaj dziękujemy Panu Bogu za dar życia. Niech to miejsce w sposób szczególny nas jednoczy, niech umacnia naszą wiarę i nadzieję, aby każda noc kończyła się świtem, każde cierpienie nadzieją, każde niepowodzenie oczekiwaniem sukcesu - podsumował.

Uroczystości pod krzyżem licznie zgromadziły parafian i mieszkańców gminy Lipusz. Wzięli w nich udział także wojewoda pomorski Dariusz Drelich, wójt gminy Lipusz Mirosław Ebertowski, jak i przedstawiciele sąsiednich samorządów, Komendant Powiatowy PSP w Kościerzynie st. bryg. Tomasz Klinkosz, zastępca dowódcy JRG Kościerzyna asp. sztab. Mariusz Burandt, strażacy-ochotnicy z Lipusza i Tuszkowy, jak również harcerze i leśnicy.

- Dzisiaj, w tym miejscu, chcemy wspomnieć tragiczne wydarzenia sprzed roku i podziękować Panu Bogu za ocalenie. Ta tragiczna w skutkach nawałnica, która uczyniła dużo złego, niszczyła lub uszkodziła wiele budynków mieszkalnych i gospodarczych, zrównała z powierzchnią ogromne połacie lasów, nasze lokalne kaszubskie bogactwo, uszkodziła drogi i linie energetyczne, wyzwoliła też w naszym społeczeństwie wiele dobra. Pomoc i wsparcie jakie otrzymaliśmy jest nieocenione. Za całe to dobro, którego doświadczyliśmy, jesteśmy ogromnie wdzięczni. Ten górujący nad lasem krzyż i obelisk z pamiątkową tablicą jest wyrazem wdzięczności całej wspólnoty parafialnej gminy - mówił Mirosław Ebertowski, wójt gminy Lipusz.

- Dokładnie rok temu o tym czasie zaczęło wiać, rozdzwoniły się pierwsze telefony, od osób oczekujących pomocy, działań. Pierwsi do pomocy stawili się strażacy, którzy w niesamowity sposób nieśli pomoc. Okazali się też tymi, którzy jako jedyni potrafili nas trzymać na duchu. My leśnicy, byliśmy odcięci od świata. Wtedy zaczął się ten straszliwy pościg z czasem i trwa poniekąd nadal, bo likwidacja szkód tej klęski jeszcze trwa - podkreślał z kolei Maciej Kostka, Nadleśniczy Nadleśnictwa Lipusz.

Dodajmy, że na obelisku, który stanął przy krzyżu, widnieje tablica z napisem "Od powietrza, głodu, ognia i wojny, zachowaj nas Panie. - wdzięczni Panu Bogu za ocalenie życia, mieszkańcy parafii św. Michała Archanioła i gminy Lipusz".

AL

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Koscierski.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.