Z rytmów reggae w klimat rapu. Hubert Falkiewicz o nowej płycie i nie tylko

poniedziałek, 16 lipca 2018 r., 14:41
fot. nadesłane/Hubert Falkiewicz

Ma dopiero dwadzieścia lat a już wydaje swoją trzecią płytę. Hubert Falkiewicz jest jednym z wychowanków Kartuskiej Kuźni Młodych Talentów. Sam pisze teksty i nagrywa swoje kawałki. Zaczynał od rocka, potem na dłuższy czas związał się z muzyką reggae, dziś łączy rap z popem. Skrzydła w muzycznej karierze pomógł mu rozwinąć Ras Luta, pochodzący z Kartuz, artysta reggae, znany i ceniony na polskiej scenie.

HUBERT, a właściwie Hubert Falkiewicz jest młodym artystą, który dzięki Kartuskiej Kuźni Młodych Talentów mógł rozwinąć swoją muzyczną pasję i nadać tempo karierze muzycznej. Jak tłumaczy to dzięki Ras Lucie, czyli Adamowi Tersie, nauczył się śpiewać, co pozwoliło mu później się wybić na rynku lokalnym i nie tylko.

- Nie wiem dlaczego zacząłem śpiewać. Śpiewanie przyszło samo. Gdy byłem dzieckiem bardzo interesowałem się muzyką. Chodziłem do szkoły muzycznej w Koźlu, gdzie wtedy mieszkałem. Rzuciłem ją. Zacząłem ze znajomymi zakładać zespoły muzyczne i próbowałem robić coś sam. Początkowo był to rock, który z czasem przekształcił się w reggae. Po przeprowadzce do Kartuz, w tym co teraz robię, bardzo pomogła mi Kartuska Scena Młodych Talentów i Ras Luta, który pokazał mi tą drogę. Bardzo mi pomógł w rozwinięciu umiejętności śpiewania i podszkolił mnie w pisaniu tekstów. Porównując to co wtedy było, do tego co jest dziś zrobiłem wielkie postępy - tłumaczy wokalista.

Mimo, że muzyką na poważnie zajął się dopiero podczas zajęć z Ras Lutą, to ona w jego sercu była już od najmłodszych lat.

- Grając w moich pierwszych zespołach ze znajomymi wciąż czułem, że chciałbym coś ponagrywać, bardzo mi się to podobało. Pod choinkę dostałem mój pierwszy mikser. Pierwsze nagrania były niestety bardzo słabe. Następnie zacząłem zbierać pieniądze i kupiłem sobie bardzo dobry mikrofon. - tłumaczy.

- Mam w życiu różne etapy. Kiedyś był rock, potem właśnie z tego rocka przeszedłem na reggae, które zakończyłem grać w ubiegłym roku w grudniu. Wszystko zależy od tego czego słucham. Teraz przeszedłem bardziej na takie rzeczy, które są w modzie, czyli rap. Bardzo podoba mi się autotune i te sprawy. Niektórzy raperzy nie potrafią śpiewać, ja natomiast dzięki Ras Lucie mam tą zdolność - wnioskuje.

Muzyka, którą obecnie zajmuje się wokalista jest połączeniem różnych, ale bardzo podobnych gatunków: rap, trap i R&B łączy z popem. Gatunki, w których obecnie działa są bardzo popularne, stąd masa jego młodych fanów.

- Zagłębiłem się w rap, bo bardzo dużo jest tego w Polsce. Mogę podnieść swoje kwalifikacje w nagrywaniu, bo sam nagrywam. "Nie lecę" na to czego teraz się słucha. Moja zmiana gatunku muzyki wynika z tego, że jestem zmienny. Rap pewnie też nie będzie na długo. Już teraz podobają mi się inne rzeczy, które za rok lub dwa wejdą w życie - dodaje piosenkarz.

Na swojej muzycznej drodze napotkał wielu ludzi. Dzięki muzyce zyskał przyjaciół, ale też i pierwszych fanów, a ciężka praca sprawiła, że zaczął odnosić pierwsze sukcesy. Niestety nie zawsze wszystko przychodziło mu łatwo.

- Wielu ludzi mi pomogło: Marcin Szreder, który kreci mi klipy, moja dziewczyna Julia, która poprawia mi teksty, Dawid Miłejeko, dj i mój manager. Na początku nagrywałem wyłącznie swoje piosenki. Nie były one niestety jakieś dobre. Covery również wypuszczałem. Jest to normalne, bo nikt na początku swojej drogi nie jest bardzo dobrym. Podczas swojej kariery muzycznej miałem też bardzo dużo słabszych momentów. Nie zawsze wszystko mi tak łatwo przychodziło i ludzie mnie słuchali. Dopiero dziś, kiedy udało mi się dobić do 22 tysięcy wyświetleń to jestem w pełni zmotywowany. Jest tych odsłon bardzo dużo. Motywuje mnie bardzo, gdy gram a ludzie się bawią. Mój pierwszy większy koncert odbył się na Truskawkobraniu. Był to występ przed Dawidem Kwiatkowskim i Sylwią Grzeszczak w 2015 roku - podkreśla Hubert.

Jak zaznacza artysta, muzyka jest dla niego wszystkim. Tłumaczy, że wypełnia ona każdy aspekt jego życia. By się rozwinąć bezustannie poszukuje nowych inspiracji. Najbardziej motywują go ludzie i ich energia, dlatego jego największym marzeniem i celem jest granie bardzo dużych koncertów. Większość jego muzycznych autorytetów to zagraniczni raperzy i hiphopowcy.

- Inspiracji bardzo dużo wyciągam z muzyki, filmów i teledysków. Bardzo lubię French Montanę który mnie inspiruje. Lil Peep jest moim największym autorytetem. Jego historia, jego podejście do muzyki i "flow" (płynne przejścia między wersami, wpasowanie w beat i odpowiedni balans głosem - przyp. red.) jest mega. Zależy mi, żeby na moich koncertach było bardzo dużo ludzi, lubię hałas itd. Obojętnie gdzie, ważne, że są ludzie i ich energia, a reszta dzieje się sama. Muzyka jest dla mnie wszystkim, jeśli świat miałby istnieć bez muzyki, to ja nie chciałbym istnieć. Muzyka w moim życiu jest obecna bezustannie, niezależnie od tego, czy jadę samochodem, czy siedzę w domu, czy koszę trawę. Zawsze jest muzyka. Prywatnie słucham bardzo dużo trapu, dancehallu, jazzu, folku żydowskiego, rocka i na ogół wszystkiego. Jeśli mógłbym wystąpić z jakąś gwiazdą to chciałbym, by był to French Montana, natomiast z polskich artystów- Smolasty. Wiem, że sukces osiąga się ciężką pracą, chciałbym kiedyś dojść do momentu, w jakim są artyści, których dziś podziwiam - podsumowuje Hubert.

Pracę nad tekstami w dużej mierze uzależnia od weny.

- Czasami mogę napisać trzy piosenki jednego dnia, ale jest tak też, że jedne piosenka powstaje przez np. trzy tygodnie. Na początku znajduję lub dostaję jakiś fajny rytm, melodię. Następnie do tego piszę tekst. Później idę do studia i próbuje to kilka razy zaśpiewać "na sucho". Następnie zaczyna się już nagrywanie partiami: najpierw nagrywam zwrotkę, potem refren, później jest podrasowanie utworu, dodawanie efektów i tak dalej - opowiada.

Hubert nie tylko sam tworzy swoje teksty, ale również nagrywa do nich klipy.

- Teledyski nagrywam ze znajomi na pełnym spontanie. Siadamy i mimo, że mamy jakiś scenariusz i tak najwięcej rzeczy wychodzi "na spontanie". Moje teledyski można zobaczyć na kanale na YouTubie pod nazwą "Hu3i". Swój kanał prowadzę od trzech lat - mówi Hubert.

Młody artysta obecnie przygotowuje się do premiery nowej płyty, dlatego nie gra zbyt wielu koncertów. Na scenę powróci dopiero po sezonie letnim. Nad krążkiem pracuje w studiu, które stworzył we własnej piwnicy. Raper nie tylko sam stworzył teksty na płytę, ale zaprojektował też jej okładkę.

- Premiera mojej płyty odbędzie się najpewniej trzeciego września. Kawałki, które się na niej znalazły powstawały pod wpływem spontanu. Każdy numer ma coś w sobie i w jakiś sposób łączy się z poprzednim. Na płycie jest bardzo dużo dancehallowych rytmów połączonych z rapowaniem. Jest to popularne w Ameryce i próbuję to teraz ściągnąć do polski, co mało ludzi na razie robi, bo takie połączenie jest naprawdę trudne w realizacji - opowiada.

- Tematyka tekstów jest różna: miłość, moje problemy i przeżycia, które zaprowadziły mnie do tego miejsca w którym właśnie jestem i uważam, że to jest sukces. Od grudnia do teraz osiągnąłem bardzo dużo. Bardzo podskoczyły mi wyniki na YouTubie, nawet do 22 tysięcy wyświetleń. Najnowsza płyta będzie trzecią w moim dorobku. Myślę już o kolejnej. Mam już okładkę, wszystko jest ponagrywane. Czekam tylko na podrasowanie tych hitów przez mojego producenta. Ta płyta jest bardzo luźna, spontaniczna, nie wiedziałem właściwie, że z tego coś wyjdzie. Te numery są naprawdę impulsowo wypuszczone. Na ten sezon letni gram tylko kilka koncertów. Większość odmówiłem, bo wyciągają one niestety bardzo dużo energii, a chciałbym się teraz skupić na produkcji tych dwóch płyt - dodaje.

- Dziś mam swoje studio w piwnicy i nagrywam już inne osoby. Robię w życiu to co kocham, a jeśli robi się to co się kocha to życie ma sens. Życie jest jedno i trzeba z niego korzystać. Gdyby nie muzyka, to chciałbym robić grafikę komputerową lub projektować, lubię też robić zdjęcia. Swoją przyszłość wiąże z muzyką i jeśli się uda to chciałbym tylko z niej żyć i tylko ją robić. Wybieram się na studia o kierunku "Zarządzanie nowymi mediami" - zdradza plany na przyszłość.

Dominik Ropela

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Koscierski.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.