NIK krytycznie o żywieniu w szpitalach, czyli pacjencie żyw się sam

środa, 25 kwietnia 2018 r., 11:30
fot. internet/fb.com/szpitalnyposiek

Odpowiednie żywienie to jeden z pięciu czynników współdecydujących o poprawie zdrowia pacjenta. Tymczasem Najwyższa Izba Kontroli nie pozostawia suchej nitki na jakości żywienia pacjentów szpitali. Co więcej, jak zaznacza w swoim raporcie, dostarczane produkty nie usprawniają funkcjonowania organizmu, a czasem mogą nawet szkodzić.

Najwyższa Izba Kontroli wzięła pod lupę jakość żywienia w szpitalach. Raport końcowy nie napawa optymizmem, a wręcz przeciwnie. NIK alarmuje, że pacjenci karmieni są nieadekwatnie do stanu zdrowia. A to właśnie odpowiednie żywienie, obok właściwej diagnozy i leczenia, opieki pielęgniarskiej, czy lekarstw, jest czynnikiem, który współdecyduje o poprawie zdrowia pacjenta.

Tymczasem, jak wykazała kontrola, w większości skontrolowanych szpitalach, posiłki były przygotowywane z surowców niskiej jakości, o niewłaściwych wartościach odżywczych. Bywało, że jadłospisy diety podstawowej nie pokrywały się z danymi deklarowanymi przez producentów na etykietach produktów.

- Badania próbek posiłków szpitalnych przeprowadzonych na zlecenie NIK przez organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej i Inspekcji Handlowej, wykazały niedobory składników odżywczych, mogących powodować uszczerbek na zdrowiu pacjentów, jak np.: odwapnienie, zmiękczenie i zniekształcenie kośćca, niedokrwistość, niedotlenienie tkanek, nadmierną pobudliwość mięśniową, drżenie i bolesne skurcze mięśni, stany lękowe, bezsenność, nadciśnienie czy zaburzenia w funkcjonowaniu nerek - podkreśla Najwyższa Izba Kontroli.

Niedoborom tym towarzyszyła zwiększona podaż np. witaminy A, która w nadmiarze może być toksyczna. W większości szpitali stwierdzono ponadto zbyt duży udział soli w posiłkach (od 142 proc. do 374 proc. normy), a także zaniżaną (od 3 proc. do 28 proc,), bądź zawyżaną (od 13 proc. do 50 proc.) wartość kaloryczną posiłków.

- Pacjentom serwowano zbyt mało warzyw i owoców, za dużo mięsa czerwonego, tłustych przetworów mięsnych, tłustych wędlin, w tym gorszej jakości. Podawano potrawy trudnostrawne i bogate w nasycone kwasy tłuszczowe, ryby konserwowe lub hodowane w rejonach zanieczyszczonych, a także substytuty deklarowanych w jadłospisie produktów: zamiast "masła" - "tłuszcz mleczny do smarowania", zamiast "sera" - suszony hydrolizat białkowy o smaku sera i aromacie sera. Nie dostawali jogurtu lub mleka acidofilnego, a ryb morskich stanowczo za mało - zaznacza NIK.

Średni koszt całodziennego wyżywienia jednego pacjenta waha się od 12,07 zł do 17,99 zł w przypadku prowadzenia przez szpital kuchni we własnym zakresie, w sytuacji firm kateringowym koszt to od 9,55 zł do 16,83 zł.

Jak wnioskuje Najwyższa Izba Kontroli, poprawę jakości żywienia może zapewnić jedynie wdrożenie rozwiązań systemowych w celu nadania problematyce żywienia pacjentów odpowiedniej rangi. Póki co system ochrony zdrowia nie gwarantuje prawidłowego żywienia pacjentów w szpitalach. Przepisy bowiem nie określają norm żywieniowych pacjentów, jakości produktów, zasad kontroli usług żywienia szpitalnego, czy zasad zatrudniania dietetyków na oddziałach.

Co więcej NIK zwraca uwagę na to, że system żywienia lepiej funkcjonuje w zakładach karnych i aresztach śledczych, gdzie Ministerstwo Sprawiedliwości określa szczegółowo wymagania co do rodzajów posiłków, ich wartości odżywczych i energetycznych, ilości owoców i warzyw, minimalnego dziennego kosztu posiłków i napojów.

Przypomnijmy, że o nieprawidłowościach w żywieniu pacjentów w kościerskim szpitalu pisaliśmy przed dwoma laty. Wiosną 2016 roku Państwowa Inspekcja Sanitarna województwa pomorskiego razem z Inspekcją Handlową sprawdzała jakość posiłków w pomorskich szpitalach. Wśród nich znalazł się Szpital Specjalistyczny w Kościerzynie, który niestety nie mógł pochwalić się odpowiednim żywieniem swoich pacjentów.

Główne zarzuty dotyczące jadłospisu kościerskiego szpitala dotyczyły zbyt małej ilość warzyw, braku mlecznych napojów fermentowanych, zbyt dużej ilości potraw z użyciem mięsa czerwonego, zbyt mało kasz do obiadów, zbyt małego udziału wędlin drobiowych oraz zaniżonej ilość wapnia w diecie.

Ubiegłoroczna kontrola zakończyła się o wiele lepszymi wiadomościami dla pacjentów. Kościerski szpital wprowadził zmiany w jadłospisie. Zwiększono podaż mięsa drobiowego oraz chudych wędlin i jednocześnie ograniczono podaż mięsa czerwonego. Dobrą zmiana było też to, że zwiększono gramaturę warzyw i owoców, surówek oraz warzyw gotowanych w dziennej racji pokarmowej.

Kontrola wykazała, że zestawy obiadowe nie powtarzają się w trakcie dziesięciodniowego cyklu. Podaje się obiady dwudaniowe, składające się z zupy i drugiego dania. W skład drugiego dania wchodzi mięso lub ryby, ziemniaki, ryż lub kasza. Dodatkiem do obiadu jest surówka lub warzywa gotowane. Produkty mleczne pacjenci otrzymują dwa razy dziennie. W każdym posiłku podawane są warzywa lub owoce, podobnie jak produkty dostarczające białka zwierzęcego. Produkty z błonnikiem podaje się pacjentom dwa razy dziennie, może to być pieczywo razowe, płatki owsiane lub kasza.

AL
info. NIK

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Koscierski.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.