Kościerzyna. 49 kolejnych osób chce podzielić się cząstką siebie, by ocalić komuś życie

niedziela, 17 grudnia 2017 r., 14:39
fot. AL

Mieszkańcy Kościerzyny i okolic po raz kolejny pokazali otwarte serca i chęć pomocy. Blisko 50 osób odwiedziło w niedzielę Galerię Kościerską w Kościerzynie, by zarejestrować się w bazie potencjalnych dawców szpiku.

49 osób chce podarować cząstkę siebie, by ocalić komuś życie. Właśnie bowiem tyle osób odpowiedziało na apel organizatorów Bożonarodzeniowego Dnia Dawcy Szpiku, który odbył się w niedzielę w Galerii Kościerskiej.

- Dzięki tej akcji chcę trafić do większej liczby osób i zapoznać ich z możliwością honorowego dawstwa krwi, a więc pomocy osobom, które walczą z nowotworem krwi. Niestety wciąż wiele osób uważa, że oddawanie krwi, komórek macierzystych, szpiku jest szkodliwe dla zdrowia bądź zagraża nawet życiu. Tak nie jest. Jest to stereotyp. Chcę odczarować to błędne myślenie i sprawić, by jak największa liczba osób zapisała się do bazy DKMS. Dzięki temu zwiększa się prawdopodobieństwo, że uratujemy czyjeś życie. Szansa na to, że znajdziemy niespokrewnionego bliźniaka genetycznego wciąż jest bowiem zbyt mała - podkreśla inicjator akcji Sławomir Kujawski.

- Akcję organizuję po raz pierwszy, ale mam nadzieję, że będzie kolejna okazja, by zorganizować następne - dodaje.

Na świecie co 35 sekund, w Polsce, co godzinę stawiana jest komuś diagnoza: nowotwór krwi, czyli białaczka. Dla wielu pacjentów jedyną szansą na wyzdrowienie jest przeszczepienie szpiku od dawcy niespokrewnionego. Cały czas są w Polsce pacjenci, dla których nie znaleziono dawcy wśród 29 milionów osób zarejestrowanych na całym globie.

Okres świąt Bożego Narodzenia to magiczny czas. Warto więc dzielić się tą magią i dobrem, a nim z pewnością będzie rejestracja w bazie DKMS. Jeśli to Ty jesteś bliźniakiem genetycznym osoby, która usłyszała diagnozę i stoi przed swoją najważniejszą życiową walką, możesz podarować jej najcenniejszy prezent - ŻYCIE!

Przyjdź, poświęć pięć minut i daj szansę chorym na powrót do zdrowia. Nie bądź obojętny, twój gest może komuś uratować życie.

Ci, którzy nie mogli zapisać się do bazy w niedzielę, mogą to uczynić za pośrednictwem strony internetowej Fundacji DKMS Polska.

Kto może zostać dawcą?

Zarejestrować może się każdy zdrowy człowiek pomiędzy 18 a 55 rokiem życia, ważący minimum 50 kg (bez dużej nadwagi). Zajmuje to tylko chwilę, polega na przeprowadzeniu wstępnego wywiadu medycznego, wypełnieniu formularza z danymi osobowymi oraz pobraniu wymazu z błony śluzowej z wewnętrznej strony policzka. Na podstawie pobranej próbki zostaną określone cechy zgodności antygenowej, a jeśli okaże się, że kod genetyczny dawcy zgadza się z kodem genetycznym chorego, wtedy dochodzi do przeszczepu. Wszyscy, którzy chcą się zarejestrować powinni mieć ze sobą dokument tożsamości z nr PESEL.

Proces rejestracji

Rejestracja składa się z trzech etapów, sam proces trwa około dziesięciu minut. Najpierw przeszkoleni wolontariusze przeprowadzają krótki wywiad medyczny. Zadają podstawowe pytania przygotowane przez lekarza hematologa. Mają też listę schorzeń, które mimo że ktoś może posiadać, nie wykluczają z grona potencjalnych dawców. Następnie wypełnia się krótki formularz, a potem wolontariusze pobierają specjalnymi pałeczkami z wewnętrznej strony policzka wymaz. Ten trafia do laboratorium, a po kilku tygodniach od rejestracji otrzymujemy kartę dawcy i możemy czekać na telefon, dzięki któremu będziemy mogli komuś uratować życie.

Jak wygląda przeczep?

Wokół oddawania szpiku narosło wiele stereotypów. Istnieją dwie metody pobrania szpiku. W 80 proc. przypadków komórki macierzyste pobierane są z krwi obwodowej. Na cztery dni przed pobraniem dawca przyjmuje specjalne zastrzyki z preparatem, który ma zwiększyć ilość komórek macierzystych w krwi. Podczas ich przyjmowania u dawcy mogą wystąpić objawy podobne do grypy, wiąże się to z tym, że komórki macierzyste to substancja produkowana naturalnie przez człowieka m.in. podczas infekcji.

Samo pobranie przypomina nieco proces oddawania krwi. W dniu pobrania na obu przedramionach dawcy zakłada się tzw. dojścia dożylne. Krew przepływa z jednego ramienia do tzw. separatora komórek i wraca przez drugie ramię do organizmu. Zabieg nie wymaga hospitalizacji i trwa około 4-5 godzin. Metodę tę stosuje się od 1998 roku, według obecnego stanu badań ryzyko wystąpienia odległych w czasie efektów ubocznych jest nieznane. Dotąd żadna z osób, które były dawcami nie zgłaszała przypadków powikłań.

Druga metoda to pobranie szpiku z talerza kości biodrowej. Dawca trafia do szpitala na dzień przed zabiegiem i zostaje poddany badaniom. Następnego dnia odbywa się zabieg. Przeprowadzany jest pod narkozą. Z talerza kości biodrowej (a nie jak wiele osób sądzi - z rdzenia kręgowego) pobiera się około 1 litr mieszaniny krwi i szpiku. Płyn zawiera około 5 proc. szpiku kostnego, który całkowicie się regeneruje w ciągu około dwóch tygodni. Łącznie dawca spędza w szpitalu około 2-3 dni, jedyne zagrożenie przy tym zabiegu ogranicza się do powszechnego ryzyka związanego z podaniem narkozy. Po pobraniu szpiku przez kilka dni miejsce wkłucia może lekko pobolewać, odczuwany ból podobny jest do stłuczenia.

Warto dodać, że wszystkie koszty związane z procesem pobrania komórek takie jak dojazd do szpitala, zakwaterowanie itp., pokrywane są przez fundację DKMS. Na okres pobrania dawcy przysługuje zwolnienie z pracy płatne w 100 proc.

AL

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Koscierski.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.