PKM możesz nie pojechać z rowerem. Problem pozostaje

środa, 27 września 2017 r., 16:07
fot. Internet/Facebook PKM

Główną bolączką właścicieli jednośladów jest zbyt mała ilość miejsc na rowery w przedziałach PKM. W efekcie nie zawsze rowerzyści zostają wpuszczeni do wybranego przez nich szynobusu. Czy jest wyjście z tej sytuacji?

PKM cieszy się ogromnym zainteresowaniem. Pisaliśmy już o tym wcześniej w artykule Rośnie popularność PKM. Przez ostatnie pół roku podróżowało nią 1,5 miliona pasażerów. Na trasie Gdańsk-Kartuzy w czerwcu tego roku podróżowało aż 65 tys. pasażerów, podczas gdy rok wcześniej było ich mniej niż 26,5 tys. Tymczasem trasą Kościerzyna - Gdańsk/Gdynia w czerwcu przewieziono aż 56,5 tys. osób, rok wcześniej natomiast 40 tys.

Sporą grupa podróżujących na tej trasie są rowerzyści wraz ze swoimi jednośladami. Niektórzy z nich wybierają PKM jako główny środek transportu, po to aby dojechać do pracy. Dla fanów wycieczek rowerowych PKM to również znakomite połączenie między Trójmiastem i Kaszubami. Okazuje się jednak, że rowerzyści nie zawsze są zadowoleni z tego, co oferuje im ten środek komunikacji.

Bywa że większa grupa rowerzystów nie może po prostu wejść do PKM-ki. W pociągu zgodnie z przepisami może znajdować się tyle rowerów, ile jest w nim wieszaków na rowery, czyli sześć. Wielu osobom szkoda czasu na czekanie na kolejny szynobus, który zwykle odjeżdża dopiero za godzinę.

Poniżej kilka głosów niezadowolonych rowerzystów.

- Rzut oka na trasę, dobra jedziemy ale drogą jak należy, przez lasy i osiedla docieramy do Chwaszczyna, postój na małą pizzę, i powrót znaną trasą przez Borowiec Pępowo do Żukowa na PKM-kę. Na liczniku już 100 km, więc można odpocząć. Ważna informacja - nie zawsze w pociągu jest miejsce dla rowerów, więc nie czkajcie na ostatni pociąg, bo mogą was nie zabrać - radzi Dominik w relacji ze swojego wyjazdu z okazji IRON Man Gdynia, która zamieszczona jest na stronie rowerowekaszuby.pl.

- Mój mąż pracuje w Oliwie. Zamierzał dojeżdżać rowerem z przystanku PKM Strzyża. Niestety musiał zrezygnować z tej opcji, bo boi się, że nie wejdzie do szynobusa. A następny ma dopiero za godzinę - żali się pasjonatka rowerowych wypraw z Kartuz.

PKP Szybka Kolej Miejska w Trójmieście Sp. z o.o. zaznacza, że spółka wielokrotnie zajmowała stanowisko w tej sprawie, informując, że dopuszcza przewóz rowerów wyłącznie w miejscach do tego wyznaczonych.

- Determinują nas do tego zapisy dokumentacji techniczno-ruchowej autobusów szynowych opracowane przez ich producenta. Zgodnie z ww. dokumentacją liczba miejsca w autobusach szynowych typu SA-133, SA-136 produkcji PESA oraz SA-137, SA-138 produkcji NEWAG wynosi sześć - odpowiada Dorota Pełszyk z PKP SKM. - Informacja o ilości miejsc dla rowerów jest jawna i dostępna dla podróżujących PKM rowerzystów, m. in. na tablicach informacyjnych przy kasach biletowych prowadzących sprzedaż biletów PKP SKM - kontynuuje.

Jak podkreśla obecna sytuacja wynika ze względów technicznych pojazdów. Przewoźnik musi się jej trzymać, aby zapewnić bezpieczeństwo podróżującym.

- Decydującym kryterium, którym musi kierować się PKP Szybka Kolej Miejska w Trójmieście sp. z o.o., określając zasady przewozu rowerów, są przede wszystkim względy bezpieczeństwa podróżnych, a także zapisy dokumentacji techniczno-ruchowej opracowanej przez producenta pojazdu dla każdego typu taboru, gdzie jednoznacznie określa się liczbę miejsc wraz z ich umiejscowieniem w pojeździe, w których można bezpiecznie przewozić rowery lub wózki dla osób niepełnosprawnych - odpowiada Dorota Pełszyk.

- Nadmieniamy też, że pojazdy zostały poddane kompleksowym odbiorom - zarówno cząstkowym jak i całościowy, po zakończeniu produkcji - przez ich właściciela, czyli Samorząd Województwa Pomorskiego. PKP SKM nie jest bowiem właścicielem ww. pojazdów, lecz jedynie ich dzierżawcą na czas wykonywania zadań przewozowych, dlatego nie jesteśmy w stanie wydłużyć składów na ww. liniach - zaznacza przedstawicielka PKP SKM w Trójmieście.

Jedynym rozwiązaniem dla większej grupy rowerzystów, która planuje przejazd PKM może być wcześniejsze zgłoszenie przejazdu.

- Przypominam, że jeśli rowerów jest więcej niż sześć, obowiązkiem jest zgłoszenie takiego przejazdu przewoźnikowi minimum 14 dni wcześniej. Wystarczy zadzwonić. Jeśli mamy takie informacje, możemy podstawić dłuższy skład albo poinformować innych pasażerów, że w tym pociągu przewóz rowerów nie będzie możliwy. Brak zgłoszenia przejazdu może być powodem odmowy zabrania na pokład pociągu większej liczby rowerów niż oznaczona na taborze - zaznacza Marcin Głuszek, dyrektor PKP SKM w Trójmieście, w wypowiedzi na stronie internetowej urzędu marszałkowskiego.

Niestety to wyjście jest dobre tylko dla tych, którzy planują swoje wyjazdy. Częściej jednak takie wyjazdy organizowane są spontanicznie.

Rowerzyści skarżyli się również, że gdy nie dostali się do PKM-ki ze swoim rowerem, nie mogli zwrócić niewykorzystanych biletów. Okazuje się, że problem ten wynikał z niedoinformowania.

W lipcu tego roku na stronie PKP SKM w Trójmieście przygotowano specjalną informację o zasadach przewozu rowerów. Zgodnie z wydaną instrukcją w sytuacji niewykorzystania biletu z powodu odmowy przewozu roweru w pociągu, taki poświadczony przez kierownika pociągu/konduktora bilet podlega zwrotowi w każdej kasie biletowej. Natomiast zwrot należności za bilet kupiony za pośrednictwem telefonu komórkowego, bądź platformy internetowej, jest możliwy, jednak trzeba to zrobić poprzez pisemną reklamację wniesioną do SKM.

Rowerzyści narzekają oprócz tego na trudne w obsłudze wieszaki na rowery. Niektórzy uważają, że są umieszczone zbyt wysoko.

- Pojazdy serii SA-136, SA-137, SA-138 i SA-133 zostały wyprodukowane na zamówienie Województwa Pomorskiego. PKP SKM w Trójmieście Sp. z o.o. nie miała wpływu na konstrukcję i umiejscowienie zaczepów na rowery - tłumaczy Dorota Pełszyk.

Czy jest szansa na zmiany?

Połączenie PKM między Trójmiastem a Kartuzami i Kościerzyną miało być udogodnieniem dla mieszkańców tych miejscowości. Okazało się, że nie zawsze tak jest. Wiele osób chętnie zamiast podróży samochodem, dojeżdżałoby koleją do pracy, a po wyjściu z szynobusa przesiadłoby się na swój jednoślad i w ten sposób pokonywało dalsza trasę. Dobrze rozwinięta infrastruktura Trójmiasta, przeznaczona dla rowerzystów, sprzyja tego typu rozwiązaniu.

Ograniczona ilość miejsc dla rowerów w pociągach ogranicza potencjał rozwoju turystyki rowerowej na Kaszubach. Tym bardziej, że duże szanse dla jej rozwoju mogą pojawić się po zakończeniu budowy węzłów integracyjnych oraz licznych ścieżek rowerowych, które aktualnie powstają.

Być może w pewnym stopniu sprawę rozwiąże budowa Systemu Roweru Metropolitalnego. Chęć przystąpienia do projektu roweru metropolitalnego zadeklarowały m.in. gminy: Gmina Żukowo i Gmina Kartuzy.

Ze stanowiska PKP SKM w Trójmieście wynika, że obecna sytuacja w najbliższym czasie nie ulegnie zmianie. Większym grupom rowerzystów pozostaje planowanie wyjazdów z wyprzedzeniem i rezerwowanie miejsc w kolejce. Reszta musi liczyć się z tym, że kolejką nie zawsze pojedzie.

BR

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Koscierski.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.