Samorządowcy apelują o wprowadzenie stanu klęski żywiołowej. Wojewoda ma opory

piątek, 18 sierpnia 2017 r., 09:27
fot. internet/Pomorski Urząd Wojewódzki

Zdaniem wojewody pomorskiego nie ma potrzeby wprowadzenia stanu klęski żywiołowej w związku ze skutkami ostatniej potężnej nawałnicy, która spustoszyła kilka tysięcy hektarów lasów, pozbawiła dachu nad głową setki rodzin, uszkodziła budynki gospodarcze i samochody, zerwała kilometry linii energetycznych. Do dziś wielu mieszkańców pozostaje bez wody i prądu. Dlatego samorządowcy apelują do Dariusza Drelicha o wprowadzenie stanu klęski żywiołowej, co znacznie pomogłoby mieszkańcom uporać się ze skutkami żywiołu.

Wojewoda Dariusz Drelich uważa, że wprowadzenie stanu klęski żywiołowej nie miałoby wpływu na skuteczniejsze niż obecnie prowadzenie akcji ratunkowej, a oznaczałoby znaczne utrudnienia dla mieszkańców oraz turystów.

- Nie wystąpiłem z wnioskiem o wprowadzenie stanu klęski żywiołowej, dlatego że nie widziałem i nie widzę ku temu przesłanek. Musimy brać pod uwagę, że jest to pewien stan wyjątkowy, który nakłada pewne obowiązki i ograniczenia dla mieszkańców, albo osób, które przebywają na tym terenie - utrzymuje Dariusz Drelich, wojewoda pomorski.

Innego zdania są kościerscy samorządowcy, którzy uważają, że wszystkie przesłanki do tego, by ogłosić stan klęski żywiołowej zaistniały.

- Niszczycielska siła spowodowała ogromne straty w powiecie kościerskim. Najbardziej ucierpieli mieszkańcy gmin Dziemiany i Lipusz. Na tych obszarach doszło do masowych zniszczeni połaci lasów. Drzewa, które rosły w miejscowościach, niejednokrotnie przewracały się na zabudowania. Podmuchy silnego wiatru usuwały dachy w niektórych domostwach i niosły je przez kilkanaście do kilkudziesięciu metrów. Wiele mniejszych budynków czy wiat zmieniło się w rumowiska. Całe miejscowości pozbawione są prądu. Doszło do wielu uszkodzeń sieci elektrycznej. W skrajnych przypadkach podłączenie ma nastąpić w ciągu miesiąca. W niektórych miejscowościach są trudności z zaopatrzeniem ludności w wodę. Z uwagi na brak prądu nie działają urządzenia do jej uzdatniania - podkreśla Alicja Żurawska, starosta kościerski.

Co więcej na terenie powiatu kościerskiego zniszczeniu uległo około osiem tysięcy hektarów lasów, w tym sporo lasów prywatnych.

- Dla znacznej części właścicieli lasów prywatnych, las był głównym źródłem utrzymania. Odnotowano przypadki właścicieli lasów, którzy ponieśli straty w postaci kilkudziesięciu hektarów zniszczonego drzewostanu. Uprzątnięcie zniszczonego drzewostanu na tak wielką skalę na własną rękę przez poszczególnych właścicieli lasów jest wręcz niemożliwe, ponieważ wymaga ogromnego wkładu pracy i środków finansowych. Tym bardziej, że prace na gruntach leśnych są znacznie utrudnione poprzez nieprzejezdne drogi leśne, ograniczone miejsca do składowania drewna, brak wystarczającej liczby pilarzy, trudności z wycinką drzew, które stwarzają niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia ludzi oraz ograniczoną ilością odbiorców drewna - zaznacza starosta.

- Kilometry linii energetycznych biegnących przez tereny leśne są nadal uszkodzone, co stwarza niebezpieczeństwo dla ludzi i grozi wystąpieniem pożarów w lasach. Cieki wodne powalone przez drzewa grożą podtopieniem i zalaniem gruntów leśnych i rolnych. Tysiące osób na terenie gmin Dziemiany i Lipusz pozostają nadal bez energii elektrycznej. Ekipy energetyczne bez dodatkowej pomocy nie są w stanie w szybkim czasie naprawić awarii urządzeń przesyłowych. Właściciele lasów prywatnych nie są w stanie sami doprowadzić do przejezdności kilometrów dróg wewnętrznych niezbędnych do usunięcia skutków nawałnicy na gruntach leśnych - dodaje.

Dlatego też kościerscy samorządowcy nie mają wątpliwości, że pomocą dla poszkodowanych przez nawałnicę było ogłoszenie stanu klęski żywiołowej.

- Ogłoszenie klęski żywiołowej na obszarze dotkniętym nawałnicą pozwoli na większe zaangażowanie sił jednostek ratowniczych i wojska, co znacznie przyczyni się do przywrócenia sprawności komunikacyjnej i energetycznej terenów wymagających usunięcia skutków tej katastrofy. Gospodarka leśna w prywatnych lasach objętych nawałnica nie będzie możliwa bez pomocy finansowej, a odstąpienie od ogłoszenie klęski żywiołowej utrudni lub pozbawi możliwości właścicielom lasów uzyskanej pomocy finansowej - podsumowuje starosta Alicja Żurawska.

Do sprawy wrócimy.

AL

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Koscierski.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.