Karsin. Czołgali się przez wór ratowniczy i lali wodę - za nami VI Spartakiada Strażaków

niedziela, 23 lipca 2017 r., 08:30
fot. AL

W biegu z oponami, szukaniu piłeczki w masce ewakuacyjnej, układaniu piramidy z cegieł, transporcie wody nad głowami, biegu trójkami z przeszkodami, przejściu przez wór ratowniczy, czy napełnianiu rury na czas - między innymi w takich konkurencjach zmierzyły się reprezentacje OSP z gminy Karsin oraz Radunia, Konarzyn i Lubni w tegorocznej spartakiadzie strażaków, która odbyła się w sobotę w Karsinie. Emocji i dobrej zabawy nie brakowało.

Sprawdzali swoją szybkość, sprawność, a przede wszystkim bardzo dobrze się bawili i integrowali. Mowa o strażakach z gminy Karsin, którzy w sobotę wzięli udział w niespotykanej w regionie spartakiadzie strażaków. W tych nieszablonowych zawodach wystartowali też druhowie z gmin ościennych reprezentujących OSP Raduń, OSP Konarzyny oraz OSP Lubnia.

Na pierwszy ogień ochotnicy zmierzyli się w biegu z oponami. Konkurencja ta polegała na przebiegnięciu 40-metrowej trasy przywiązanymi dwiema oponami samochodowymi. W kolejnej dyscyplinie liczyła się umiejętność pracy w zespole. Strażacy musieli bowiem utworzyć rzeźbę z własnych ciał, a następnie "zastygnąć" w tej pozie na 30 sekund.

Nie lada wyzwaniem było też szukanie piłeczek tenisowych w masce ewakuacyjnej. Zadaniem zawodnika, którego oczami był dowódca, było odznalezienie jak największej ilości piłeczek tenisowych na trawie. W następnej konkurencji strażacy dali popis szybkości, siły i umiejętności budowlańca. Jeden z zawodników położył się na materacu kolejnych czeterech miało za zadanie przetransportowanie go na "plac budowy". Wspólnym celem było ułożenie z jak najkrótszym czasie piramidy z cegieł według określonego wzoru.

Nie zabrakło też toru przeszkód. W tej rywalizacji zadaniem trzech zawodników, którzy zostali związani nogami, pokonać płotki raz górą raz dołem. Jak na spartakiadę strażacką przystało nie mogło zabraknąć także iście strażackich konkurencji. W pierwszej z nich zawodnicy musieli przetransportować wodę nad głową za pomocą miseczki, w kolejnej w jak najkrótszy czasie przeczołgać się przez wór ratowniczny. Przed ostatnim zadaniem, znalazł się także czas na sprawdzenie wydolności i pojemności płuc w postaci dmuchania balonów.

Zwieńczeniem strażackiego współzawodnictwa było napełnianie rury wodą na czas, z tymże główny rekwizyt konkurencji był dziurawy. Strażacy dwoili się i troili, używając przeróżnych części ciała, by uszczelnić rurę. Nie da się ukryć, że było to jedno z bardziej widowiskowych z zadań, a co niektórzy strażacy kończyli się nie pozostawiając na sobie suchej nitki.

Zarówno sami zawodnicy, jak i licznie zgromadzona publiczność nie mogła narzekać na nudę, a czas spędzony na karsińskim stadionie z pewnością należał do udanych, obfitując w wiele emocjonujących i zabawanych momentów.

AL

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Koscierski.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.