Ewelina Kosater - pierwsza strażaczka w podziale bojowym w kościerskiej PSP

poniedziałek, 12 czerwca 2017 r., 12:17
fot. AL

W służbie w jednostkach ratowniczo-gaśniczych dominują mężczyźni. Kobieta gasząca pożar to widok niezwykle rzadki. Tymczasem strażacy z kościerskiej JRG teraz jeżdżą do akcji właśnie z wsparciem żeńskim. Od kilku dni w ich jednostce praktyki odbywa Ewelina Kosater. Jest pierwszą w historii kościerskiej jednostki kobietą, która na dźwięk syreny, wsiada do strażackiego wozu i jedzie do akcji.

Ewelina ma 33 lata. Służba strażacka to w jej rodzinie tradycja. Przez półtora roku była pracownikiem cywilnym w Komedzie Powiatowej PSP w Kościerzynie. Gdy pojawiła się szansa, by zostać zawodowym funkcjonariuszem straży postanowiła z niej skorzystać. Nim jednak przywdzieje mundur musi odbyć trzymiesięczne praktyki na podziale bojowym. Wraz z pozostałymi strażakami wyjeżdża więc do akcji, gasi pożary, udziela pomocy poszkodowanym w wypadkach drogowych, walczy z klęskami żywiołowymi.

- Pożarnictwo to w naszej rodzinie dość nietypowa tradycja, bo strażaczką była moja teściowa, a obecnie jest nią również moja szwagierka. A teraz będę nią także ja - przyznaje Ewelina Kosater.

Choć pracowała w biurze PSP, to działania ratowniczo - gaśnicze od strony praktycznej są dla niej nowością.

- Działalność ratowniczo-gaśnicza jest dla mnie nowością. Wcześniej pracowałam w biurze, nie jestem członkiem Ochotniczej Straży Pożarnej. Nie ukrywam, że służba na podziale jest dla mnie trochę stresująca. Nigdy bowiem nie wiadomo, kiedy nastąpi alarm i będzie trzeba pojechać do akcji oraz z czym przyjdzie nam się zmierzyć. Najbardziej obawiam się zetknięcia z ludzkim cierpieniem - opowiada Ewelina.

Pierwszą służbę Ewelina odbyła w ubiegłym tygodniu. Ma więc za sobą już kilka akcji.

- Na szczęście nie było wyjazdów do poważnych zdarzeń. Odnotowaliśmy dwa alarmy fałszywe, dwa wyjazdy do powalonych drzew i dwa pożary domków letniskowych. Gdy przyjechaliśmy na miejsce pożarów, sytuacja była już opanowana przez jednostki OSP - relacjonuje.

Jak podkreśla, strażaka powinna charakteryzować odporność na stres i umiejętność pracy pod presją czasu, bo podczas akcji liczy się każda sekunda. Te cechy muszą posiadać zarówno kobiety, jak i mężczyźni.

- Z typowo kobiecych cech w tej pracy przydaje się delikatność i dokładność. Kobiety inaczej patrzą na pewne rzeczy, lepiej mogą się wczuć w pewne sytuacje. Ale kobieca natura niesie z sobą też cechy, które służbę utrudniają - takie jak wrażliwość. Mam nadzieję, że przez ten trzy miesiące moich praktyk nie tylko ja nauczę się czegoś od chłopaków, ale również oni czegoś ode mnie - mówi Ewelina.

Dla strażaków, którzy pracują z Eweliną, służba z kobietą jest nowością.

- Wcześniej żadna kobieta nie służyła na podziale. Aby móc rzeczywiście ocenić, jak na podziale pracuje się z kobietami, tych zdarzeń musi sporo. Niemniej nie mamy problemu z tym, że do akcji jeździ z nami kobieta. Co więcej, chcielibyśmy nawet więcej kobiet w naszych szeregach - przyznają koledzy dziewczyny.

Po zakończeniu praktyk, Ewelinę czeka jeszcze dwumiesięczna nauka w szkole. Po niej będzie mogła zacząć pracę jako funkcjonariuszka straży. Swoją służbę będzie jednak pełnić w biurze PSP.

AL

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Koscierski.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.