Czy podsłuch w telefonie jest legalny?

środa, 8 lutego 2017 r., 13:15
fot. nadesłane/BK

W czasach, gdy nasze społeczeństwo masowo zaopatruje się w profesjonalny sprzęt podsłuchowy, wiele osób zapomina o tym, jakie regulacje prawne tak naprawdę nas obowiązują. Tymczasem nie tylko za podsłuchiwanie funkcjonariuszy publicznych może nam grozić bardzo wysoka kara.

Podsłuch a przepisy prawne

Prawo polskie teoretycznie jasno określa zasady postępowania co do osób, które decydują się na podsłuch. Zgodnie z art. 267 par. 3 kk "kto w celu uzyskania informacji, do której nie jest uprawniony, zakłada lub posługuje się urządzeniem podsłuchowym, wizualnym albo innym urządzeniem lub oprogramowaniem" podlega karze więzienia do lat dwóch. Co więcej, przestępstwem okazuje się także już samo udostępnianie tego typu urządzeń oraz ich sprzedaż.

Czy wszyscy łamiemy prawo?

Każdego dnia mnóstwo osób nagrywa różne sytuacje, które następnie udostępnia na różnego rodzaju portalach w Internecie. Tego typu zachowanie może się jednak skończyć procesem o ochronę dóbr osobistych. Nieszczególnie jednak interesuje to właścicieli sklepów z artykułami służącymi do podsłuchu, którzy mają w swoim asortymencie bardzo szeroki wybór sprzętu: począwszy od aparatury, którą można zamontować w długopisach do - nawet - dyktafonu w guzikach. Warto jednak wiedzieć, że kiedy sami uczestniczymy w rozmowach, które nagrywamy, wcale nie łamiemy prawa.

Po podsłuch sięgamy jednak najczęściej wtedy, kiedy podejrzewamy swojego partnera o zdradę. Zdarza się, że dzięki zdobytym w ten sposób dowodom, sąd może orzec o winie niewiernego małżonka. Należy jednak zaznaczyć, że tego typu nagrania wcale nie muszą gwarantować zwycięstwa na sali sądowej. Co więcej, jeżeli przy jego zdobyciu zostało naruszone prawo, sąd najpewniej nasz dowód w ogóle odrzuci.

Zazdrośni partnerzy często inwestują jednak nie tylko w podsłuch na telefon, ale w całe szpiegowskie oprogramowanie, dzięki któremu mogą na bieżąco śledzić męża lub kochanka, jak również mieć dostęp do całej zawartości ich telefonów. Warto jednak pamiętać, że momencie, gdy udostępnimy jakiekolwiek nagranie zrobione nielegalnie, które wiąże się z ujawnieniem tajemnicy państwowej, grozi nam nawet pięć lat więzienia.

Prawo przewiduje jednak ustęp o "kontroli i utrwalaniu rozmów" (w rozdziale 26. kodeksu postępowania karnego). Zawiera on informację o tym że możemy kontrolować niektóre rozmowy, żeby zapobiec określonemu przestępstwu lub np. zdobyć ważny dowód w swojej sprawie, potrzebna nam jest jednak do tego decyzja sądu lub - w szczególnych przypadkach - jedynie prokuratora. Tego rodzaju kontrola może być przeprowadzana przez okres maksymalnie trzech miesięcy.

KOMENTARZE
Możliwość komentowania została wyłączona.