Śledztwo ws. śmierci 29-letniego Patryka trwa - prokuratura czeka na opinię biegłych

piątek, 30 grudnia 2016 r., 10:46
fot. archiwum

Śledztwo ws. śmierci 29-letniego mieszkańca Kościerzyny, który zmarł kilka dni po opuszczeniu policyjnej izby zatrzymań, wciąż pozostaje w toku. Kluczowa w sprawie będzie opinia biegłych z zakładu medycyny sądowej, na którą nadal oczekuje gdańska prokuratura.

Przypomnijmy, że 19 kwietnia, policjanci, którzy prowadzili kontrole trzeźwości kierowców na ulicy M. C. Skłodowskiej, chcieli zatrzymać do kontroli kierowcę vw golfa. Jak informowała Komenda Powiatowa Policji w Kościerzynie, siedzący za kierownicą mężczyzna przyspieszył i zaczął uciekać. Policjanci ruszyli za nim w pościg, który zakończył się zatrzymaniem kierowcy przy ulicy 3 Maja. Uciekający samochód spowodował kolizję - ściął znak drogowy, który uderzył w inny pojazd jadący z naprzeciwka.

- Po zatrzymaniu samochodu mężczyzna zaczął biec, policjanci ruszyli za nim. Mężczyzna był agresywny, stawiał bierny i czynny opór, interweniujący policjant zmuszony był użyć wobec niego siły fizycznej, aby doprowadzić go do radiowozu. Mężczyzna miał blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie. 29-letni mieszkaniec Kościerzyny trafił do policyjnej izby zatrzymań, gdzie spędził noc - podawała wówczas kościerska policja.

Przed osadzeniem w policyjnej izbie zatrzymań mężczyzna został przebadany przez lekarza. Do domu został zwolniony następnego dnia, 20 kwietnia o godz. 13. W czwartek, 21 kwietnia 29-letni Patryk został zabrany z domu przez zespół ratownictwa medycznego do szpitala. Trafił na Oddział Intensywnej Opieki Medycznej. W środę, 27 kwietnia zmarł.

Zdaniem kolegów Patryka, mężczyzna został pobity przez policjantów, co było przyczyną jego śmierci. Właśnie z tego powodu kilkukrotnie pod Komendą Powiatową Policji w Kościerzynie zapalili kilkadziesiąt zniczy.

Śledztwo w sprawie spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu 29-latka, w wyniku czego ten zmarł, wszczęła kościerska prokuratura. Po wyłączeniu się z prowadzenia postępowania, sprawę przejęła Prokuratura Rejonowa Gdańsk - Oliwa.

Gdańska prokuratura dotychczas między innymi przesłuchała kilkudziesięciu świadków oraz zabezpieczyła monitoring, który zarejestrował urywek policyjnego pościgu za 29-latkiem. O dalszych losach śledztwa ma zdecydować jednak opinia biegłych.

- Wciąż oczekujemy na opinię biegłych z zakładu medycyny sądowej. Odgrywa ona kluczową rolę w sprawie. Biegli mają bowiem ustalić mechanizm oraz czas powstania krwiaka, który był przyczyną zgonu 29-latka - informuje prokurator Maciej Chełstowski z Prokuratury Rejonowej Gdańsk - Oliwa.

Opinia ma wpłynąć do gdańskiej prokuratury do końca stycznia.

Do sprawy będziemy wracać.

AL


Nie ma jeszcze żadnych opinii do tego artykułu. Masz szansę skomentować go jako pierwszy.