Powiat. Jak reforma oświaty wpłynie na szkoły i uczniów?

czwartek, 29 grudnia 2016 r., 09:50
fot. internet/brpd.gov.pl/Biuro Rzecznika Praw Dziecka

Od września przyszłego roku dzieci i młodzież rozpoczną naukę w nowym systemie oświatowym. Reformę edukacji, za sprawą której zlikwidowane zostaną gimnazja, wrócą ośmioklasowe szkoły podstawowe i o rok wydłuży się nauka w szkole średniej, sejm przegłosował 15 grudnia. Sprawdziliśmy, jak zmiany minister Zalewskiej mogą wpłynąć na uczniów w powiecie kościerskim.

Przyjęta przez sejm reforma edukacji ma przywrócić szkołę ośmioklasową, licea czteroletnie i pięcioletnie technika. Zmiany rozpoczną się w przyszłym roku szkolnym, kiedy to uczniowie kończący VI klasę szkoły podstawowej staną się uczniami VII klasy. Oznacza to, że gimnazja będą stopniowo wygaszane, a od 1 września 2019 roku całkowicie znikną. Zasadnicze szkoły zawodowe zastąpią natomiast dwustopniowe szkoły branżowe.

Zmiany te będą wiązały z koniecznością stworzenia przez samorządy nowych sieci szkół. Gminy i miasta uchwały w tej sprawie będą musiał podjąć najpóźniej do końca marca przyszłego roku.

Przeciw zmianom wprowadzanym przez Ministerstwo Edukacji od kilku miesięcy protestowały samorządy, nauczyciele, rodzice, sami uczniowie, a także organizacje okołooświatowe. Ich zastrzeżenia dotyczyły głównie szybkiego i bezrefleksyjnego wdrażania reformy, co zgłaszały m.in. Polskie Towarzystwo Pedagogiczne, Rzecznik Praw Dziecka czy Fundacja Przestrzeń dla Edukacji.

- Wszelkie zmiany dotyczące ustroju szkolnego powinny być przeprowadzane z niezwykłą rozwagą oraz w tempie umożliwiającym dokonanie pogłębionej analizy skutków proponowanych rozwiązań oraz możliwości przygotowania się do zaplanowanych zmian - pisał 28 listopada w swoim wystąpieniu do minister Zalewskiej, Marek Michalak, Rzecznik Praw Dziecka.

Postanowiliśmy zapytać władze samorządów i dyrektorów szkół o skutki reformy. Jak się okazało, w przeciwieństwie do sąsiedniego powiatu kartuskiego, gdzie większość z nich była przeciwna reformie, to w naszym regionie samorządowcy i oświatowcy są raczej pozytywnie nastawieni do zmiany.

- W kwestii komfortu uczniów nie zmieni się nic, albo bardzo niewiele. Jeżeli mam w tej chwili sześć klas szkoły podstawowej i trzy klasy gimnazjalne, którymi nie kieruję, ponieważ są oddziałami zamiejscowymi Gimnazjum w Dziemianach, to zarówno pod względem organizacji i komfortu będzie dla uczniów lepiej, ponieważ będą oni w jednej szkole - tłumaczy Piotr Laska, dyrektor Szkoły Podstawowej w Kaliszu.

Większość nauczycieli i samorządowców tłumaczy, że reforma oświaty będzie niekorzystna dla szkół, które zostały stworzone tylko jako gimnazja. W przypadku zespołów szkół, w których uczniowie chodzą do gimnazjum i podstawówki w tym samym budynku zmiany będą niewielkie.

- Nie wiem w których szkołach sytuacja by zmieniła się tak, żeby trzeba było wprowadzić dwuzmianowość. O redukcji etatów mówią tylko Ci, którzy nie przyjrzeli się sprawie. Jeżeli jest 12 roczników uczniów w systemie, a redukcja etatów miałaby być przykładowo w Kościerzynie, to wówczas nauczycieli przedmiotów takich, jak fizyka czy chemia, przejmą szkoły średnie. Tutaj powinny współdziałać organy prowadzące szkoły podstawowe i średnie po to, aby przejąć nauczycieli dla których nie byłoby godzin. Poza tym szkoły zawodowe po wygaszeniu gimnazjów będą trzyletnie i w nich będą potrzebować nauczycieli - podkreśla Piotr Laska.

- Trudności mogą mieć samorządy, które przygotowały budynki gimnazjalne. U nas w tym momencie będzie sześć roczników gimnazjalnych, które będą musiały pójść do szkół średnich i starostwo będzie musiało przygotować je na przyjęcie tych uczniów. Gminy sobie poradzą, ale będą miały uszczuplony budżet ponieważ subwencja będzie mniejsza i mniej pieniędzy trafi do szkół. Na pewno więc nie będzie nas stać na więcej, a na mniej. Warto podkreślić, że koszty utrzymania budynków będą wciąż takie same, a dochody gmin się zmniejszą, więc będą bardziej oszczędzać na szkołach. Czy to się odbędzie kosztem ucznia? Tego jeszcze nie wiemy. W naszej szkole uczniów będzie mniej, a więc zmianowość będzie maleć. Tak samo będzie we wszystkich szkołach podstawowych, ciaśniej będzie w ponadgimnazjalnych - zauważa Dariusz Męczykowski, dyrektor Zespołu Szkół w Nowej Karczmie.

Jak dodaje, wielką niewiadomą są nowe programy dydaktyczne, których szkoły jeszcze nie otrzymały.

- Jeżeli chodzi o uczniów, to trzeba poczekać na konkretne programy dydaktyczne, które się mają pojawić, ponieważ ich jeszcze nie znamy. Natomiast w przypadku kwestii wychowawczych i opiekuńczych nic się nie zmieni, bo mamy dużą i przestronną szkołę - mówi Dariusz Męczykowski.

Gmina Kościerzyna podjęła już działania w związku z reformą oświaty.

- W naszej gminie odbyło się spotkanie komisji oświaty, w którym uczestniczyła większość radnych wraz z dyrektorami szkół. Omówiliśmy tam kwestie związane ze zmianami spowodowanymi nową oświatą i przygotowaniem się do nich przez poszczególne szkoły. Rada gminy przed końcem marca będzie musiała podjąć uchwałę dotyczącą zmiany sieci szkół. Padł wniosek żeby wszystkie nasze szkoły zostały szkołami ośmioklasowymi, w tym są cztery szkoły podstawowe sześcioklasowe i pięć zespołów szkół. Ale to wszystko ureguluje uchwała - tłumaczy Grzegorz Piechowski, wójt gminy Kościerzyna.

- Ruchy kadrowe o ile będą, to nie będą zbyt duże. Tak przynajmniej wynika z analizy wykonanej przed dyrektorów - dodaje.

Marian Pick, wójt Starej Kiszewy, tłumaczy, że jego gmina jest przykładem jednej z tych, w których reforma oświaty nie będzie niosła za sobą większych zmian.

- Na razie nie ma potrzeby podejmowania żadnych działań w związku z reformą oświaty. U nas niewiele się zmieni, więc nie widzę żadnych problemów, ani dylematów. Mamy Zespół Szkół w Starych Polaszkach i Starej Kiszewie i nic się tam nie zmienia, po prostu będzie jeden rocznik mniej. Jesteśmy na tyle przygotowani, że nie będziemy musieli ani zwalniać, ani zatrudniać nauczycieli. Z tego co słyszałem subwencja ma się zwiększyć o parę procent - mówi Marian Pick.

MSz


Nie ma jeszcze żadnych opinii do tego artykułu. Masz szansę skomentować go jako pierwszy.