Kornelek walczy z rakiem. Jedyną nadzieją jest kosztowne leczenie w USA

wtorek, 8 listopada 2016 r., 18:09
fot. internet/facebook.com/oczko.kornela

Kornelek mieszka w Wielkim Klinczu. Ma dwa i pół roku. Od blisko dwóch lat walczy z nowotworem złośliwym oka. Dotychczasowe leczenie nie przyniosło pożądanych efektów. Nadzieją na wygraną z rakiem jest leczenie w Nowym Jorku. Jego koszt może jednak wynieść nawet 1,5 mln zł! Dlatego rodzice Kornelka apelują do ludzi dobrego serca o wsparcie ich w walce o zdrowie dla synka. Pomóc może każdy. Liczy się każda złotówka!

Kornelek przyszedł na świat w maju 2014 roku. Ze względu na wadę serca od momentu narodzin znajdował się pod opieką kardiologa. Pomimo przeciwności losu rozwijał się prawidłowo. Gdy skończył pół roku rodzice zauważyli, że ma lekkiego zeza. Lekarze zapewniali ich jednak, że u dzieci w tym wieku to normalne. Niestety cztery miesiące później usłyszeli diagnozę, która zabrzmiała jak wyrok - okazało się, że Kornelek ma nowotwór złośliwy oka - "siatkówczak" Retinoblastoma.

- W marcu 2015 roku rozpoczęliśmy walkę o życie i zdrowie Kornelka. Przyjął on sześć cykli chemii JOE, wykonano mu zabieg TTT - przeźreniczną termoterapię oraz kilka zabiegów krioterapii. Kornelek zakwalifikował się również do podania chemioterapii dotętniczej w Centrum Zdrowia Dziecka. Jednak i tu los nie był dla nas łaskawy. Na cztery prób podania chemii udało się podać niecałe 2,5 dawki. Podczas zabiegów występowały komplikacje i nasz maluszek strasznie cierpiał - opowiada mama Kornelka, Patrycja.

Ostatnie badanie przeprowadzono 26 października. Wykazało kolejny przerzut.

- Wykonano zabieg laseroterapii guza, jednak lekarze uprzedzają, że jeśli laser nie zadziała, naszemu synkowi może grozić usunięcie oczka. Kolejna próba podania chemioterapii dotętniczej u Kornela grozi udarem - mówi pani Patrycja.

- Wiemy, że jest na świecie lekarz, dla którego żaden przypadek nie jest beznadziejny, do każdego małego pacjenta podchodzi indywidualnie, a odsetek wyleczonych przez niego dzieci jest bliski 100 proc. Wierzymy, że pomoże uratować naszego wspaniałego Kornelka i jego cudowne oczka. Koszt takiego leczenia może sięgnąć nawet 1,5 miliona złotych! Sami nie damy rady - apelują rodzice Kornelka.

W walce o zdrowie pomóc dwulatkowi może każdy. Wystarczy wpłacić darowiznę na konto fundacji Rycerze i Księżniczki, której chłopiec jest podopiecznym. Liczy się każda złotówka i czas. Wspólnie możemy podarować Kornelkowi szansę na normalne życie.

Więcej o zbiórce pieniędzy można przeczytać tutaj oraz na stronie na facebooku Ostateczne starcie Kornela z siatkówczakiem.

Środki można przekazywać na poniższe konta:

Fundacja Rycerze i Księżniczki
ul. Zagójska 2/4 /85
04-101 Warszawa

PKO Bank Polski SA
90 1020 1042 0000 8902 0324 4142
tytułując przelew:
"DAROWIZNA DLA KORNELA"

Do wpłat zagranicznych
Swift:BPKOPLPW 90 1020 1042 0000 8902 0324 4142
IBAN: PL90102010420000890203244142
tytułując przelew:
"DAROWIZNA DLA KORNELA"

Konto walutowe USD:
IBAN:PL98 1020 1042 0000 8502 0342 2383
z tytułem
"DAROWIZNA DLA KORNELA"

AL

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Koscierski.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.