Nie poczujesz go, nie zobaczysz, a może pozbawić Cię życia... - strażacy ostrzegają

wtorek, 11 października 2016 r., 14:06
bryg. Wiesław Kiedrowicz bryg. Wiesław Kiedrowicz fot. archiwum/AL

Rokrocznie kilka tysięcy osób ulega zatruciu czadem, z czego kilkaset ze skutkiem śmiertelnym. Zatrważające są też statystyki pożarów kominów. Strażacy wraz z początkiem sezonu grzewczego apelują więc do mieszkańców o czyszczenie kominów i sprawdzanie instalacji grzewczych. Wystarczy tak niewiele, by uratować swój dobytek, a co ważniejsze ocalić życie własne i swoich najbliższych.

- Z interwencjami, z którymi szczególnie spotykamy się w okresie grzewczym, są pożary sadzy kominowej. Wiąże się to z notorycznym zaniedbywaniem obowiązku wykonywania czyszczenia i przeglądu przewodów kominowych, który spoczywa na właścicielu obiektu. Często okazuje się, że po przyjeździe strażaków w kominie nagromadzona jest duża ilość sadzy. Te zanieczyszczenia nieusuwane na czas z komina powodują, iż sadz się zapala - tłumaczy rzecznik Komendy Powiatowej PSP w Kościerzynie, bryg. Wiesław Kiedrowicz.

Za niewłaściwe eksploatowanie przewodów kominowych na właściciela obiektu może zostać nałożony mandat. Ta sankcja jednak nie do wszystkich przemawia, o czym mogą świadczyć nie spadająca liczba pożarów sadzy. W ubiegłym roku kościerscy strażacy odnotowali 34 interwencji w związku z pożarem sadzy. W tym roku od stycznia do kwietnia w strażackich statystykach zarejestrowano 17 tego typu przypadków. A kolejny sezon grzewczy właśnie się rozpoczął.

Często, niestety, jak mówi staropolskie przysłowie, jesteśmy mądrzy dopiero po szkodzie. Warto jednak zadbać o przewody kominowe, bo mandat może okazać się najmniej uciążliwą karą. Tą wyższą i najbardziej dotkliwą może być strata całego dobytku wywołana przez pożar, a co gorsza śmierć bliskiej osoby.

Oprócz czyszczenia przewodów kominowych powinniśmy pamiętać też o tym, by raz w roku sprawdzić wentylację. Pożary są bowiem nie jedynym skutkiem problemów urządzeń grzewczych i niesprawnej wentylacji. Znacznie poważniejszym zagrożeniem jest czad - bezwonny i bezbarwny gaz.

- Tlenek węgla jest na tyle niebezpieczny, że my za pomocą swoich zmysłów, ani smaku ani węchu, nie jesteśmy w stanie go wyczuć w powietrzu. Gdy się pojawia, człowiek traci przytomność bez świadomości tego, że coś złego się z nim stanie, dlatego jest taki niebezpieczny - podkreśla bryg. Wiesław Kiedrowicz.

Czad jest gazem wysokotrującym. Zatrucie nim już w przeciągu kilkunastu minut może prowadzić do zgonu. W przypadku podtrucia gazem należy jak najszybciej udać się na świeże powietrze i zapewnić przypływ świeżego powietrza w mieszkaniu. Gdy mamy do czynienia z zatruciem organizmu, to bez wahania powinniśmy zawiadomić pogotowie ratunkowe i straż pożarną.

Warto wyposażyć się w czujki czadu i dymu. Czujnik ten nie wymaga stosowania żadnej instalacji. Cały jego montaż polega na podwieszeniu go na suficie i zamontowaniu baterii. Czujnik ten w przypadku przekroczenia stężenia substancji, na którą czujnik jest nastawiony, wydaje donośny dźwięk. Jest on wstanie nawet wyrwać nas ze snu, co może uratować nam życie.

AL


Nie ma jeszcze żadnych opinii do tego artykułu. Masz szansę skomentować go jako pierwszy.