Stężyca-Kościerzyna. Międzysamorządowa wojna o znaki

poniedziałek, 10 października 2016 r., 12:35
fot. AL

Na terenie Gostomia (gm. Kościerzyna) działają trzy żwirownie. Dojazd do nich prowadził przez ulicę Majkowskiego w Stężycy. W czwartkowy poranek ku zdziwieniu kierowców ciężarówek okazało się, że nie mogą pojechać tą drogą, gdyż na wniosek gminy Stężyca ustawiono znak ograniczający tonaż. Zdaniem wójta Stężycy, gmina Kościerzyna powinna zorganizować swoim firmom dojazd po własnym terenie. Kościerski samorząd jest zaskoczony sytuacją i będzie żądał wyjaśnień od starosty kartuskiego.

W czwartkowy poranek zgłosili się do nas kierowcy ciężarówek, którzy dojeżdżają do żwirowni w Gostomiu (gm. Kościerzyna). Jak nas informowali, na ulicy Majkowskiego w Stężycy, a więc na drodze dojazdowej do żwirowni, postawiono znak ograniczający przejazd tą trasą samochodów o masie powyżej 16 ton. A to oznacza, że przedsiębiorstwa wydobywające kruszywo z pobliskich żwirowni utraciły do nich dojazd.

Okazało się, że wnioskodawcą ustawienia znaku ograniczającego tonaż na drodze powiatowej jest gmina Stężyca.

- Mieszkańcy apelowali o ograniczenie tonażu, gdyż do Gostomia w gminie Kościerzyna ulicą Majkowskiego jeżdżą ciężarówki na duże żwirownie. Kościerzyna postawiła sobie z każdej strony ograniczenie tonażu i cały transport żwirowy jeździ przez osiedle w Stężycy. Mieszkańcy naszego osiedla skarżyli się, interweniowali, aby coś zrobić. Chcą mieć spokój. Mieliśmy mnóstwo sygnałów od mieszkańców, dlatego jako gmina wystąpiliśmy do Zarządu Dróg Powiatowych w Kartuzach o ustawienie znaku ograniczającego tonaż - wyjaśnia wójt gminy Stężyca Tomasz Brzoskowski.

- Dla wszystkich firm, mieszkańców, którzy chcą korzystać z tej drogi udzielna zostanie zgoda na przejazd ponadnormatywny przez Zarząd Dróg Powiatowych. Gmina Kościerzyna dla swoich firm, niech zorganizuje transport przez Owśnice do drogi krajowej nr 20 w Kornem i Łubianie. Kościerski samorząd pobiera podatki z ponad stuhektarowej żwirowni, więc niech zorganizuje im dojazd przez własny teren - zaznacza.

Jak dodaje, kościerski samorząd też ograniczył tonaż tutejszym firmom, które między innymi prowadzą żwirownię w Rzepiskach. Gmina Stężyca zorganizowała więc przejazd własnym terenem.

Nagłym ograniczeniem tonażu na ulicy Majkowskiego zaskoczona jest gmina Kościerzyna, która będzie żądała wyjaśnień od Starostwa Powiatowego w Kartuzach.

- Jako gmina zwrócimy się oficjalnie do starosty kartuskiego o wyjaśnienia z jakich powodów został ograniczony tonaż na ulicy Majkowskiego. Jest to jedyny rozsądny dojazd do żwirowni. Naszym zdaniem godzi to w swobodę prowadzenia działalności gospodarczej przez tutejsze przedsiębiorstwa. Tym bardziej, że żwirownie na tym terenie działają już od kilkunastu lat - podkreśla zastępca wójta gminy Kościerzyna, Grzegorz Świtała.

Wyjaśnia też, że znak ograniczający tonaż na ich terenie postawił Zarząd Dróg Powiatowy w Kościerzynie z uwagi na zły stan mostu w Gostomiu.

Samorządowa "wojna" na znaki przede wszystkim daje się we znaki przedsiębiorcom i mieszkańcom.

Jak informuje nas jednak Jerzy Janikowski z firmy Skanska, przedsiębiorstwo nie miało trudności w uzyskaniu zgody od Zarządu Dróg Powiatowych w Kartuzach na przejazd ponadnormatywny ulicą Majkowskiego w Stężycy.

AL

Jak widać w powyższym artykule nadal nikt nie robi sobie nic z publikowanych baboli. Dziś kolejny:
sołtys   wtorek, 13 grudnia 2016 r., 17:34