Stara Kiszewa. Wójt przez cztery lata nie wziął urlopu - zarobił dodatkowe 36.000 zł

czwartek, 5 maja 2016 r., 12:23
fot. internet/starakiszewa.pl

Wójt Starej Kiszewy, Marian Pick, przez siedem lat nie udzielił sobie urlopu, co zdaniem inspekcji pracy było złamaniem kodeksu pracy - informuje Gazeta Wyborcza Trójmiasto. Za to uchybienie nie został ukarany i musiał wypłacić sobie około 36.000 zł netto.

Jak informuje Krzysztof Katka, dziennikarz Gazety Wyborczej Trójmiasto, cała sprawa wyszła na jaw kiedy wójt Starej Kiszewy wnioskował o zwiększenie funduszu płac o około 50.000 zł.

- Okazało się, że jest to ekwiwalent należny wójtowi za niewykorzystany urlop z czterech lat. Ponoć miał bardzo wiele obowiązków i musiał być obecny w pracy każdego dnia. Nie zgadzam się z tym, miał przecież zastępcę i mógł mu powierzyć swoje obowiązki - mówi Wyborczej Małgorzata Szybowska, radna Starej Kiszewy.

Wójt Starej Kiszewy, Marian Pick pod koniec ubiegłego roku otrzymał 48.900 zł brutto ekwiwalentu za niewykorzystane 95 dni urlopu od roku 2007 do listopada 2014 r.

- Na początku 2008 r. nagle zmarł wójt i jako jego zastępca objąłem rządy w gminie. Nie miałem wtedy zastępcy i nie było szansy, żeby pójść na urlop. Przez lata urlop się gromadził i w końcu prawnicy stwierdzili, że gmina musi mi wypłacić ekwiwalent. Nie jestem pazerny, bo gdybym się uparł, to gmina powinna mi zwrócić ekwiwalent wraz z odsetkami - tłumaczy wójt Starej Kiszewy.

Zdaniem radnej, Małgorzaty Szybowskiej, wójt w ten sposób łamał kodeks pracy, a ekwiwalent za niewykorzystany urlop mógł przeznaczyć na inne cele w gminie. Jej opinię potwierdziła kontrola Państwowej Inspekcji Pracy.

- Jeżeli pracownik nie mógł wykorzystać urlopu wypoczynkowego w roku, w którym nabył do niego prawo, to pracodawca jest obowiązany udzielić tego urlopu najpóźniej do 30 września następnego roku. Nieudzielenie urlopu w tym terminie stanowi wykroczenie przeciwko prawom pracownika - pisze Krzysztof Lisowski, zastępca Okręgowego Inspektora Pracy w Gdańsku.

Jak wynika z dalszej części pisma, jeśli pracownik nie zdążył odebrać urlopu w wyznaczonym terminie, to należy mu się ekwiwalent, jeśli z pracodawcą nie będzie go już wiązał stosunek pracy. W takiej sytuacji znalazł się wójt Pick, gdy jesienią 2015 r. skończyła się jego kadencja. Wygrał kolejne wybory, ale przez moment z urzędem nie wiązał go stosunek pracy. Za wykroczenie, jakim było nieudzielenie sobie urlopu w ustawowym terminie, nie został ukarany.

Wójt Starej Kiszewy dodaje także, że nie ma już zaległości urlopowych, w czerwcu jedzie do Grecji, planuje też wypoczynek we wrześniu.

źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto
oprac. MSz

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Koscierski.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.