Służby postawione na nogi. W naszych jeziorach wykryto DHMO - śmiertelnie niebezpieczną substancję

piątek, 1 kwietnia 2016 r., 08:59
fot. AL

Jest bezbarwny, nie ma smaku, stanowi śmiertelne zagrożenie. W przypadku dostania się do płuc powoduje śmierć, silnie uzależnia, wykryto go w guzach rakowych, a długotrwały kontakt z jego postacią stałą prowadzi do trwałej martwicy tkanek. Mowa o DHMO, czyli monotlenku diwodoru, którego podwyższone stężenie odnotowano na Kaszubach. Z uwagi na ostatnie zgony ludzi, u których w organizmach potwierdzono obecność kwasu protonowego, na nogi postawiono wszystkie służby ratunkowe.

Monotlenek diwodoru, znany też jako kwas protonowy, jest najgroźniejszą substancją chemiczną, która mimo wielu ostrzeżeń wciąż stosowana jest w wielkich ilościach. Rutynowo używana jest w przemyśle, co prowadzi do ubytków i rozpraszania monotlenku diwodoru w środowisku, dostaje się on do rzek, jak również do artykułów spożywczych.

Stanowi też główny składnik kwaśnych deszczów i przyczynia się do erozji. Substancja ta zmniejsza skuteczność hamulców samochodowych, a w stanie gazowym jest głównym gazem cieplarnianym. Kwas protonowy jest podstępnym rozpuszczalnikiem. Uzależnieni od niego ludzie szukają go także w innych miejscach w kosmosie. W niektórych zakątkach naszego globu, masowo kierowane są petycje o ograniczenie stosowania tejże substancji.

- Spożycie nawet niewielkich ilości monotlenku diwodoru silnie uzależniania, a zespół uzależnienia obserwowany jest już u noworodków. Może on spowodować nadmierne pocenie się i wymioty. Silną koncentrację tej substancji wykryto w komórkach rakowych. Przedostanie się do płuc choćby jej niewielkiej ilości powoduje śmierć. Długotrwały kontakt z jej postacią stałą prowadzi do trwałej martwicy tkanek - alarmuje ordynator Szpitalnego Oddziału Ratunkowego.

Zwiększone stężenie tej niebezpiecznej dla ludzi, zwierząt, jak i środowiska substancji odnotowano na Kaszubach. Państwowy Inspektorat Epidemiologiczno - Sanitarny zlecił więc przeprowadzenie badań naszych jezior celem określenia skali zagrożenia. Z uwagi na wysoki stopień ryzyka na nogi postawiono wszystkie służby ratunkowe.

- Takiej akcji jeszcze nie prowadziliśmy. W naszej służbie tak jednak bywa, że nigdy nie wiemy, co nas czeka i co będziemy musieli robić, aby ratować zdrowie, życie, a nawet środowisko. Ten meldunek nie był dla nas do końca jasny. Nie wiedzieliśmy, na czym dokładnie mają polegać nasze działania. Ostatecznie okazało się, że mamy pobrać próbki wody z jezior - wyjaśnia Komendant Powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Kartuzach, st. bryg. Edmund Kwidziński.

- Strażacy musieli odpowiednio się zabezpieczyć, gdyż ze wstępnych ustaleń wynika, że substancja, która znajduje się w akwenach otwartych, jak i wodociągach, powoduje bardzo poważne skutki na zdrowiu, a wręcz zagraża życiu. Wiele osób zostało już podtrutych, zatrutych, zostały one przetransportowane do szpitala - podkreśla.

Jak podaje rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Kościerzynie, Piotr Kwidziński, na terenie powiatu kościerskiego w akcję zaangażowanych jest kilkudziesięciu funkcjonariuszy, którzy od czwartku pobierają próbki z jezior. Ostatnie do laboratorium mają trafić jeszcze dziś.

- Z komunikatu, który otrzymaliśmy, wynika, że substancja ta jest bardzo niebezpieczna dla ludzi. Aby określić stopień zagrożenia, trzeba pobrać próbki ze wszystkich akwenów wodnych. Z uwagi na poważne skutki, jakie monotlenek diwodoru niesie za sobą dla zdrowia, a nawet życia ludzi, ważne jest, aby próbki jak najszybciej poddane zostały analizie. Wówczas poznamy skalę zagrożenia i będziemy mogli przeciwdziałać - zaznacza mł. asp. Piotr Kwidziński.

- Takie działania są dla nas nowością. Zawsze służymy jednak pomocą innym służbom, gdy w grę wchodzi zdrowie i życie naszych mieszkańców - dodaje.

Wyniki badań mają być znane już za kilka dni. Do tego czasu służby ratunkowe apelują o wzmożoną ostrożność.

(Prima Aprillis)

AL

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Koscierski.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.