Nowy Barkoczyn. Spór o OSP. Wóz trafił pod młotek. Remiza do rozbiórki

środa, 16 marca 2016 r., 15:37
fot. nadesłane/UG Nowa Karczma

Strażacy z Nowego Barkoczyna rozkładają ręce. Twierdzą, że samorząd zamiast wspierać ich w swojej działalności, utrudnia im chęć służenia mieszkańcom. Samochód, którym dysponowali przez ostatnia lata, został zlicytowany, a remiza przeznaczona jest do rozbiórki. Dla gminy sytuacja wygląda inaczej. Jak zapewnia wójt, z chwilą rejestracji w KRS jednostka powstała od nowa, a więc może być to dobry czas, by druhowie w końcu wykazali chęć działania, a słowa zamienili czyny.

Spór na linii OSP w Nowym Barkoczynie a wójt gminy Nowa Karczma trwa nadal. Rozpoczął się w ubiegłym roku, kiedy to włodarz gminy postanowił odebrać sprzęt, którym przez ostatnie lata dysponowali ochotnicy. Druhowie podkreślają, że zrobił do bezpodstawnie i zawiadomili prokuraturę. Nie mogą też pojąć, że niszczy się ich chęć do działania i niesienia pomocy mieszkańcom w potrzebie. Co prawda, po długim czasie, ale spełnili też prawny wymóg rejestracji Ochotniczej Straży Pożarnej w Krajowym Rejestrze Sądowym.

- Jako stowarzyszenie zarejestrowali się dopiero w miesiącu lipcu, a więc po odebraniu sprzętu, który był własnością gminy. My niczego, co było ich własnością, im nie odbieraliśmy. W momencie odbierania sprzętu, nie wyrażali chęci działania. Dopiero po tym, zrobili spotkanie założycielskie i zarejestrowali się - wyjaśnia wójt gminy Nowa Karczma, Andrzej Pollak.

Druhowie myśleli, że jeśli dokonają rejestracji, sprzęt, włącznie z samochodem, wróci do jednostki. Kilkukrotnie pisali do wójta o jego zwrot, podkreślając przy tym, że jeśli nie otrzymają go z powrotem, będzie to potwierdzało ich przypuszczenia, że włodarz gminy, celowo dyskryminował ich przez ostatnie pięć lat.

Samochód jednak nie wrócił do jednostki. Strażacy rozkładają ręce. Twierdzą, że podcina im się skrzydła, tłumiąc chęć służenia drugiemu człowiekowi. Tym bardziej, że ich samochód trafił pod młotek, a remiza wolą sołectwa i decyzją Rady Gminy Nowa Karczma przeznaczona jest do rozbiórki.

Gospodarz Nowej Karczmy przekonuje jednak, że samorząd już kilkukrotnie wykazał dobrą wolę. W przeciwieństwie do strażaków. Deklaracje słowne ze strony strażaków nie idą w parze z czynami. Choćby w ciągu ostatniej dekady, druhowie jedynie czterokrotnie uczestniczyli w akcjach.

- W tym czasie kupiliśmy im nową motopompę, która zginęła, węże, które zaginęły. Kupiliśmy im samochód, który sami sobie wybrali. Twierdzili, że teraz będą jeździć i gasić pożary. Tymczasem samochód po czterech wyjazdach został wyceniony jako złom użytkowy - podkreśla Andrzej Pollak.

Jak dodaje, druhowie mają jednak szansę zbudować OSP od nowa. Choć ochronę przeciwpożarową skutecznie zapewnią cztery działające na terenie gminy jednostki, to jak zapewnia wójt, nic nie stoi na przeszkodzie, by druhowie z Nowego Barkoczyna wsparli ten system.

- Przy naszej liczbie mieszkańców powinniśmy mieć jedną jednostkę, ale że były inne organizacje i działały, miały wyjazdy, służyły mieszkańcom, mamy cztery OSP. Oprócz tego na jednym i drugim końcu gminy (w miejscowościach Szpon i Nowy Barkoczyn) pozostawiliśmy sprzęt, który jest we władaniu sołectwa. Jeśli chcą działać, zrobią badania lekarskie, przejdą szkolenia, będą chcieli ćwiczyć, mają do dyspozycji motopompę, węże i w tym zakresie mogą działać - zaznacza wójt Andrzej Pollak.

- W przypadku zakupu samochodu, decyzja jest w gestii rady, ale na pewno nie odbędzie się to ponownie na zasadzie, że chcą, to my im kupimy, a po czterech akcjach samochód zostanie sprzedany jako złom użytkowy. Co do remizy, mamy drugi budynek. Jeżeli się rozliczą ze sprzętu, który został przepisany na sołectwo, będą mogli z niego korzystać i działać. Straż ma działać jednak jak straż. Statutowym działaniem straży jest to, że będą uczestniczyć w akcjach - podsumowuje.

W najbliższą niedzielę ma odbyć się zebranie sprawozdawczo - wyborcze w OSP w Nowym Barkoczynie. Dotychczas spotkanie nie cieszyły się zainteresowaniem ze strony druhów. Być może teraz, gdy formalnie OSP powstało na nowo, sytuacja się zmieni.

Do sprawy wrócimy.

AL

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Koscierski.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.