Kościerzyna. Marszałek spotka się ze związkowcami

wtorek, 16 lutego 2016 r., 11:36
fot. archiwum/Ratujmy Kościerski Szpital

Na poniedziałek, 7 marca zaplanowane jest spotkanie marszałka Mieczysława Struka z przedstawicielami związków zawodowych kościerskiego szpitala, którzy nadal walczą o zrealizowanie przez zarząd szpitala ich postulatów, w głównej mierze związanych z podwyżkami wynagrodzeń. Związkowcy zwracają uwagę, że pracownicy są zbyt obciążeni obowiązkami, a coraz więcej osób myśli o odejściu z pracy.

W Szpitalu Specjalistycznym w Kościerzynie nadal trwa spór zbiorowy, który rozpoczął niemal przed rokiem. Pracownicy wnioskują między innymi o podwyżkę wynagrodzeń. Na terenie Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie przeprowadzono więc referendum. Od pracowników miało zależeć, czy protest zaostrzy się i przerodzi się w strajk. Uprawnionych do głosowania w referendum strajkowym było 831 osób. Swój głos oddało 480 osób, co stanowi 57,76 proc. Za zorganizowaniem akcji strajkowej opowiedziało się 428 pracowników, a więc 89,16 proc., których wzięło udział w głosowaniu. Przeciw było 51 osób (10,62 proc.). Z uwagi na to, że w referendum wzięło udział więcej niż 50 proc. uprawnionych, jest ono ważne.

W związku z takim wynikiem przedstawiciele związków zawodowych spotkali się z prezesem szpitala Wiktorem Hajdenrajchem. Mieli nadzieję, że zrealizuje on ich postulaty, a więc między innymi pracownicy otrzymają podwyżki. Podczas spotkania nie doszło jednak do porozumienia. Związkowcy przystąpili więc do kolejnego kroku - pogotowia strajkowego. Oflagowano budynek, na każdym oddziale wywieszono plakaty informujące o proteście.

To również nie przyniosło efektów. Dlatego związkowcy postanowili raz jeszcze zwrócić się do zarządu szpitala, jak i władz samorządu województwa pomorskiego.

- Zauważamy, że po zwolnieniu przez zarząd części pracowników w ramach zwolnień grupowych jest bardzo duża absencja chorobowa, co wynika z nadmiernego obciążenia pracą. Z naszych obserwacji wynika, że coraz większa grupa pracowników zajmujących się bezpośrednio pacjentem podejmuje decyzje o wypowiedzeniu umowy o pracę, szukając zatrudnienia w innych miejscach. Doświadczonych pracowników etatowych, którzy odchodzą, zastępuje się pracownikami kontraktowymi, rezydentami, stażystami, którzy pracują po 24 godziny i więcej co stwarza zagrożenie dla zdrowia i życia pacjenta u pracownika - podkreślają przedstawiciele związków zawodowych działających w szpitalu.

- Jesteśmy zaniepokojeni tym, że coraz więcej pracowników bezpośredniej działalności medycznej myśli o odejściu, w związku z brakiem podwyżek płac i pogarszającymi się warunkami pracy. Uważamy, że niezbędne jest wdrożenie działań zmierzających do zapobieżenia temu zjawisku. Istotnym elementem tych działań może być spełnienie postulatu sporu zbiorowego - dodają.

Prezes Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie, nadal stoi jednak na stanowisku, że postulatu związanego z podwyżkami dla pracowników spełnić nie może, bo nie ma to pieniędzy.

- Nie jestem człowiekiem, który trzyma pieniądze w szafie. Nadwyżki pieniężne, które mogę rozdysponować kieruję do ludzi. W tej chwili naprawdę tych pieniędzy nie ma. Na szczęście obecnie pieniędzy wystarcza nam na wszystko. Płacimy wszystkim regularnie tak, jak trzeba, ale na podwyżki pieniędzy po prostu nie ma - zaznacza prezes Wiktor Hajdenrajch.

Z pracownikami szpitala spotka się za to marszałek województwa pomorskiego. Spotkanie zaplanowana na poniedziałek, 7 marca.

AL

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Koscierski.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.