Najwięksi przegrani wyborów samorządowych 2014

czwartek, 4 grudnia 2014 r., 11:12

Wybory samorządowe 2014 za nami. Czas więc na podsumowania. Kto okazał się największym przegranym, negatywnie zweryfikowanym przez wyborców? Na naszej liście znalazło się aż kilkanaście nazwisk. Prym wiedzie jednak burmistrz Kościerzyny Zdzisław Czucha, którego przegrana jest największą niespodzianką tych wyborów.

Zdzisławowi Czusze nie można odmówić politycznego doświadczenia. Już w 1994 roku objął stanowisko burmistrza Kościerzyny, które piastował do 2007 roku. W 2007 roku w wyborach parlamentarnych uzyskał mandat posła RP, zrzekając się go w 2010 roku, ponownie ubiegając się o funkcję gospodarza Kościerzyny. Te wybory wygrał. Sensacyjnie przegrał w 16 listopada 2014 roku. Niespodzianką dla wielu kościerzaków było to, że nie dostał się nawet do drugiej tury. Co zawiodło?

Zdaniem mieszkańców, Zdzisław Czucha zbyt wybiegał w przyszłość, zapominając o aktualnych problemach mieszkańców. - Chcemy chleba, a nie igrzysk - mówią wyborcy, którzy zarzucają burmistrzowi plany budowy uzdrowiska, a brak rozwiązań na lokalnym rynku pracy, której kościerzakom brakuje.

Niewątpliwie przegranym jest także Piotr Słomiński - przewodniczący Rady Miejskiej w Kościerzynie ostatniej kadencji. Brak jego osoby w nowej radzie, to dla wielu niespodzianka. Jednak nie dla wyborców. Ich zdaniem, mandat radnego, a tym bardziej funkcję przewodniczącego powinna sprawować osoba, która będzie kontrolowała poczynania władzy, a nie tylko wykonywała jej polecenia. Przegrana Piotra Słomińskiego może tkwić także w jednomandatowych okręgach wyborczych. W walce o mandat radnego zmierzył się z silniejszymi przeciwnikami. Ostatecznie w jego okręgu wygrał Zdzisław Radelski.

Mandatu zaufania nie zdobyła też Barbara Wysiecka, wiceprzewodnicząca kościerskiej rady.

Weryfikacji wyborców nie przeszedł także Zygmunt Szulist. Jego miejsce zajął nowicjusz Marian Seyda. Gorycz porażki musiał także przełknąć Jerzy Śliwicki, który ubiegał się o funkcję wójta gminy Kościerzyna. Nie zdobył wystarczającego poparcia. Znika z samorządu, bo nie starał się o ponowny mandat radnego.

Pogrom nastąpił z kolei w radzie powiatu kościerskiego. Z mandatami musiała pożegnać się niemal cała dotychczasowa opozycja - Waldemar Tkaczyk, Zbigniew Kucki, Czesław Cyra, Grzegorz Zabrocki, czy Piotr Laska. Prym w tej grupie wiodą przede wszystkim Grzegorz Zabrocki i Waldemar Tkaczyk. Ten pierwszy był przed laty starostą. W ostatniej kadencji głównym oponentem zarządu. Najwyraźniej mieszkańcy oczekiwali wielkich zmian, a nie kontynuacji bezsensowych kłótni podczas sesji.

Zaskoczeniem jest też nieuzyskanie reelekcji przez dotychczasowego wicestarostę Zbigniewa Stencla i Lucynę Przewodowską. Tym sam skład nowej rady, to w głównej mierze nowe twarze, którym jednak w większości nie można odmówić samorządowego doświadczenia.

Minione wybory pokazały więc siłę demokracji. Mieszkańcy udowodnili, że korzystając z przywileju demokratycznych wyborów, można dokonać zmian, których oczekuje społeczeństwo.

Anna Lehmann


Nie ma jeszcze żadnych opinii do tego artykułu. Masz szansę skomentować go jako pierwszy.