W nocy z wtorku na środę do szpitala w Kościerzynie, Kartuzach, Gdańsku i Malborku trafiło łącznie 30 osób z podejrzeniem zatrucia salmonellą. Grupa 24 dzieci i sześcioro opiekunów wypoczywała w jednym z ośrodków na terenie Wdzydz Kiszewskich.
Narażone na zatrucie były 52 osoby. Objawy w postaci bólu brzucha i wymiotów wystąpiły jednak u 30 z nich, które autokarem zostały przewiezione do kościerskiego szpitala. Po wstępnej diagnozie sześcioro chorych pozostawiono w miejscowej placówce, sześcioro kolejnych przetransportowano do szpitala w Kartuzach, zaś 15 osób trafiło do Pomorskiego Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy w Gdańsku.
Jak mówi rzecznik Wojewódzkiej Stacji Sanitarno - Epidemiologicznej w Gdańsku, trzy osoby dorosłe i troje dzieci, które przeszły wstępne badania w Pomorskim Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy w Gdańsku zostały odesłane do domu.
W sumie hospitalizowane są 24 osoby, w tym 17 dzieci w wieku do 14 lat.
Do zatrucia pokarmowego mogło dojść najprawdopodobniej po zjedzeniu kotleta z piersi kurczaka. O tym, jednak czy w tym przypadku doszło do zatrucia salmonellą, będzie można powiedzieć dopiero za dwa, trzy dni, po otrzymaniu wyników badań pobranych próbek na stołówce ośrodka wypoczynkowego we Wdzydzach Kiszewskich.
Komentarze