Już niedługo na wjazdach do Kościerzyny zawisną kaszubskie nazwy miasta. Samorząd miejski dotychczas jako jedyny otrzymał wpis do rejestru gmin, na których obszarze używane są dodatkowe nazwy w języku mniejszości. Co z pozostałymi gminami? Czy zdążą "załapać się" na środki z tegorocznej puli ministerstwa administracji i cyfryzacji.
O dwujęzyczne nazwy miejscowości poza miastem starają się jeszcze cztery gminy Kościerzyna, Lipusz, Dziemiany i Karsin.
W przypadku tej pierwszego samorządu, pełna dokumentacja trafiła już ministerstwa administracji i cyfryzacji. Czy gmina zdąży skorzystać z dotacji jeszcze w tym roku?
- Tego jeszcze nie wiemy. Wiemy jedynie tyle, że z urzędu wojewódzkiego dokumenty zostały wysłane do ministerstwa. Mamy 36 sołectw, 54 miejscowości. Wszystkie nazwy będą musiały zostać zatwierdzone przez odpowiednią komisję. Jest tego bardzo dużo. Wartość projektu szacuje się na blisko 100 tysięcy złotych. Czekamy na decyzję - wyjaśniał wójt Grzegorz Piechowski.
Po wstępnej ocenie w ministerstwie jest już projekt gminy Dziemiany. Radni będą musieli podjąć jeszcze jedną uchwałę, gdyż komisja nie zaakceptowała jednej nazwy kaszubskiej.
- Jesteśmy w stałym kontakcie z właściwym departamentem Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji. Mieliśmy problem jedną z miejscowości - Raduniem. Mieszkańcy chcą swojej nazwy, a rada języka kaszubskiego nie zgadza się z nią. W czwartek przygotowaliśmy pismo do ministerstwa administracji i cyfryzacji. Zakładamy, że na najbliższej sesji za około trzy tygodnie zostanie podjęta uchwała i łącznie z wnioskiem trafi do organu nadzorującego - mówi włodarz Dziemian, Leszek Pobłocki.
Samorząd wystąpił też z wnioskiem o zabezpieczenie w ministerstwie środków na zmianę tablic. Władze gminy mają nadzieję, że jeszcze w tym roku na jej terenie zawisną kaszubskie tablice.
Szanse ma na to również gmina Lipusz. W kwietniu dokumentacja trafiła do wojewody. Ich projekt czeka weryfikacja w urzędzie wojewódzkim, a potem w ministerstwie administracji i cyfryzacji, gdzie poddany zostanie też ocenie przez radę języka kaszubskiego.
Podobną drogę do przejścia ma także projekt gminy Karsin. Dokumentacja i odpowiedni wniosek są już gotowe. W najbliższym czasie trafią do urzędu wojewódzkiego. Jak przekonuje sekretarz Jan Orlikowski, jeszcze w tym roku samorząd powinien otrzymać środki i postawić dwujęzyczne tablice. Staną one w dziesięciu sołectwach. Mieszkańcy jedenastego, Zamościa nie wyrazili na to zgody.
Anna Lehmann
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze