Reklama

Kościerzyna. Starosta ustrzelił kura. Piknik Myśliwski w Strzelnicy

Celne oko, szczęście, fart, a może po prostu przypadek? Te podobno chodzą parami, jednak ma się to nijak do starosty kościerskiego, który już po raz trzeci zdobył trofeum podczas strzeleckich zawodów. Dobrze bawiły się również dzieci, na które czekało morze atrakcji. A wszystkim w Centrum Kultury Kaszubskiej Strzelnica przygrywał zespół M22.

Święto Uchwalenia Konstytucji 3 maja obfitował nie tylko w wydarzenia patriotyczne. Zorganizowany w "Strzelnicy" piknik sprawił, że było również rozrywkowo. Atrakcje zapewniło Bractwo Kurkowe i CkiS w Kościerzynie. Każdy chętny, ten młody i ten starszy, miał okazję, by postrzelać do drewnianego kura. W kolejce do oddania strzałów kilkanaście razy ustawił się między innymi starosta kościerski.

- Naturalnie liczyła się celność, ale trzeba było mieć też szczęście, żeby trafić w dobrym momencie - cieszył się Piotr Lizakowski, trzymając w ręku trofeum - wielkiego drewnianego kura.

To nie pierwsza jego wygrana. Starosta okazał się najlepszym strzelcem już podczas strzelania w dzień niepodległości, następnie w czasie zjazdu wszystkich bractw kurkowych z województwa. Tym razem też potwierdził swoją pozycję najlepszego strzelca.

Dobrej zabawie towarzyszyła dobra muzyka. Na scenie zabrzmiał leśny rock w wykonaniu zespołu M22.

- Grupa złożona z leśników z Nadleśnictwa Strzebielino pisze swoje teksty i swoją muzykę, w której możemy odnaleźć ich wielką pasję i miłość właśnie do lasu i zwierząt. Do tego naszego myśliwskiego pikniku pasowali jak ulał - powiedział Jan Dittrich, dyrektor Centrum Kultury i Sportu w Kościerzynie.

Dzieci zjeżdżały z dmuchanych zjeżdżalni. Miały też okazję, by sprawdzić swoje manualne umiejętności. Okazało się, że plecenie koszyków z gazet to praca wymagająca ogromnej cierpliwości. Duże zainteresowanie nie tylko dzieci, ale i dorosłych wzbudziło stanowisko przygotowywania czerpanego papieru.

Jak piknik, to musi być przecież i jedzenie. Na Kościerzynian czekała za darmo gorąca grochówka.

- To taka stara przedwojenna kościerska tradycja. Wtedy grochówkę serwowała Obrona Narodowa, dzisiaj przedstawiciele restauracji "pod kurą" postawili Kościerzakom tą pyszną zupkę - dodał Jan Dittrich.

FP
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości