Reklama

Zwierzęca gehenna w Owśnicach

Wszechobecny brud, smród, głód i skrajnie wyczerpane psy żywiące się padliną innych, padniętych już gospodarskich zwierząt - tak drastyczne obrazy to rzadkość nawet dla członków organizacji ochrony zwierząt. Policja, służba weterynaryjna, straż gminna i Towarzystwo Animals ujawnili właśnie takie miejsce we wsi Owśnice w gminie Kościerzyna.

Inspektorzy Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt "Animals" po raz pierwszy pojawili się w Owśnicach w środę, po tym jak otrzymali od policji informację o martwych zwierzętach znajdujących się na terenie jednego z gospodarstw.

Widok, który ujrzeli był przerażający. W budynku gospodarczym znajdowało się prawie 40 sztuk owiec oraz cztery krowy - zwierzęta były niedożywione, żyły w brudzie i pozostawione były bez jedzenia. Co więcej, na terenie gospodarstwa znajdowały się zwłoki ponad 20 zwierząt, głównie owiec.

W czwartek rano inspektorzy OTOZ "Animals", w asyście straży gminnej, policji i inspektoratu weterynaryjnego, odebrali zwierzęta gospodarzowi.

- Nikt z nas nie wiedział, jaki dramat tu zastaniemy. Na terenie gospodarstwa znajdowały się zwłoki zwierząt. Nakarmiliśmy i napoiliśmy te, które jeszcze żyły - były one w strasznym stanie. Te, które udało się uratować zostały przewiezione do okolicznych gospodarstw oraz do OTOZ Animals. Służby zdecydowały o odebraniu zwierząt gospodarzowi w trybie natychmiastowym. Sprawa najprawdopodobniej trafi do prokuratury - mówi Paweł Gebert, Inspektor Krajowy ds. ochrony zwierząt OTOZ "Animals".

Owce i krowy trafią teraz pod opiekę okolicznych rolników i OTOZ "Animals", gdzie otrzymają należytą opiekę. Niestety stan jednej z krów był na tyle ciężki (zwierzę nie mogło już utrzymać się na własnych nogach), że nie wiadomo, czy uda się je uratować.

Konieczne było także usunięcie martwych zwierząt - ich ciała znajdowały się w różnej fazie rozkładu. Pracownicy przedsiębiorstwa utylizacyjnego wynosili z budynków gospodarczych zarówno szczątki nieżyjących już co najmniej kilka miesięcy osobników, jak i niedawno padłe zwierzęta. Odkrycie było o tyle makabryczne, że wśród padliny znajdowały się zagłodzone jagnięta, które padły najprawdopodobniej po tym jak karmiąca je matka zdechła z głodu.

Na terenie gospodarstwa znajdowały się również dwa psy, które były tak wycieńczone, że żywiły się resztkami martwych owiec i kur.

Na chwilę obecną nie wiadomo, czy sprawa trafi do sądu. Jeśli tak się stanie to 74-letniemu gospodarzowi mogą zostać postawione zarzuty znęcania się nad zwierzętami. Za występek ten grozi kara do dwóch lat pozbawienia wolności. Jeśli natomiast sąd uznałby, że sprawca działał ze szczególnym okrucieństwem, to kara może sięgać trzech lat więzienia.

Jak to możliwe, że przez wiele miesięcy, a może i lat, w małym gospodarstwie rolnym dochodziło do dramatu wielu zwierząt? Czy nikt z sąsiadów, rodziny, służb pomocowych nie był w stanie zainterweniować wcześniej i nie dopuścić do takiej sytuacji? Sąsiedzi twierdzą, że wielokrotnie informowali służby o sytuacji, a w gospodarstwie źle dzieje się od wielu lat. Kościerska policja zaprzecza jednak, aby ktokolwiek wcześniej zawiadamiał funkcjonariuszy o złym traktowaniu zwierząt w tym miejscu.

- Wielokrotnie próbowaliśmy udzielić pomocy temu panu. Pracownicy Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej od lat zawozili mu jedzenie, odzież, środki czystości - jednak za każdym razem odmawiał on przyjęcia pomocy. Od czterech lat nie pobierał nawet przysługujących mu świadczeń z Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Jest to człowiek, który wszystkich traktuje jak osoby obce, zdecydowanie żyje we własnym świecie. Złożyliśmy wniosek do sądu rodzinnego o ograniczeniu zdolności o decydowaniu o sobie tego mężczyzny - mówi Grzegorz Piechowski, wójt gminy Kościerzyna.

Justyna Marszk
Współpraca: Bartek Gruba, Natalia Bobrowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jatoja - niezalogowany 2012-04-19 19:06:39

    to jest dopiero patologia. I co teraz będzie z tym dziadkiem, przecież on brudny cały, też pewnie głodny chodzi. Oczywiście nikt nic nie wiedział, nikt nie mógł pomóc wcześniej.... Polska...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    asiara73 - niezalogowany 2012-04-20 15:54:52

    TERAZ zleci sie RODZINA i zmusi dziadka aby odebrał 4 letni KRUS!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    FRANKO - niezalogowany 2012-04-20 12:59:42

    Zastanawia mnie tylko jedno-Jak można się niezainteresowac,(chodzi mi o osoby w urzędach) przez 4 LATA-to nie są 4 miesiące-to są 4lata człowiekiem,człowiekiem w podeszłym stanie-ze nie odbiera NALEŻNIE MU PRZYZNANYCH ŚWIADCZEŃ Z KRUS,.To nikt nie zauważył takiego faktu.....Przecież spróbuj zalegac chociaż jedną(płaconą na kwartał )rate ubezpiecz.to odrazu masz ich na ,,karku,,i odsetki....:/

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Koscierski.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości