Choć dyskusje, a nawet pierwsze prace związane z wydobyciem gazu łupkowego w Polsce ciągną się już od wielu miesięcy, pierwszy raport o wpływie tych działań na środowisko powstał dopiero teraz. Dokumentu wciąż nie ujawniono, ale "Gazeta Prawna" dotarła do jego fragmentów. Wynika z nich, że nie ma powodów do obaw.
O pozytywnej ocenie autorów raportu informuje "Gazeta Prawna", dodając jednak, że Ministerstwo Środowiska, które zleciło opracowanie Państwowemu Instytutowi Geologicznemu nie chce na razie ujawnić wszystkich jego szczegółów. Wiadomo jednak, że polscy naukowcy po przeanalizowaniu całej procedury wydobywczej i składu chemicznego wpompowywanych w szczeliny substancji nie dopatrzyli się negatywnych konsekwencji ekologicznych tych działań.
W prace nad raportem zaangażowani mieli być specjaliści nie tylko z PIG, ale także Instytutu Geofizyki Polskiej Akademii Nauk, Wydziału Inżynierii Środowiska Politechniki Warszawskiej, Instytutu Nafty i Gazu oraz Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Gdańsku. Obiektem ich badań był odwiert wykonany w ubiegłym roku w Łebieniu (pow. lęborski).
Zespół ten przeanalizował przeprowadzone tam szczelinowanie pod każdym możliwym kątem, uwzględniając m.in. potencjalne zanieczyszczenie wód powierzchniowych i podziemnych, możliwość wystąpienie drgań lub wstrząsów sejsmicznych, a także ewentualne przedostanie się do atmosfery gazów i pyłów oraz emitowany w czasie prac hałas. Jak przekonują na łamach "Gazety" przedstawiciele resortu środowiska, "przeprowadzone badanie potwierdziło tezę o minimalnym i niegroźnym wpływie prac poszukiwawczych złóż niekonwencjonalnych na wskazane elementy środowiska", a jedynym niekorzystnym skutkiem wierceń wykonywanych na potrzeby wydobycia gazu łupkowego może być większe natężenie hałasu.
"Gazeta" powołuje się jednak w tym samym tekście na wyniki ostatnich badań amerykańskich uczonych z Uniwersytetu Cornell w stanie Nowy Jork, którzy wśród skutków wydobywania gazu łupkowego wymieniają m.in. zwiększoną emisję szkodliwych gazów, które z kolei przedostają się do atmosfery, wpływając w negatywny sposób na efekt cieplarniany.
Wtóruje im zresztą część ekspertów z terenu Unii Europejskiej, mając zastrzeżenia do cementowych zabezpieczeń odwiertów. Ich zdaniem pod wpływem detonacji ładunków mogą one pękać, a w konsekwencji przepuszczać używane w kolejnych etapach substancje chemiczne do wód gruntowych. Francja i Bułgaria, właśnie z tego powodu zakazała poszukiwań gazu łupkowego.
Przeciwnikami dalszego prowadzenia prac poszukiwawczych i wydobywczych jest m.in. także część mieszkańców Kaszub, które według szacunków mogą być obszarem niezwykle bogatym w ten surowiec. Najgłośniejsze protesty mają miejsce na terenie gmin Stężyca i Sulęczyno.
Bartek Gruba

10
1
2
1
2
23
115
9
209
23
5
290