Środa, 23 maja 2012 r., imieniny: Iwony i Dezyderego
REKLAMA
Koscierski.info
  Strona główna | Wiadomości | Video | Co? Gdzie? Kiedy? | Ogłoszenia | Katalog firm | Mapa | Forum | Czat | 425 069
AAA

Co dalej z kościerskim sądem?

Nasze sprawy - Środa, 8 lutego 2012 r. (godz.20:26)

Trwa batalia o utrzymanie Sądu Rejonowego w Kościerzynie. Tutejsi samorządowcy szukają wszelkich możliwych rozwiązań, które będą w stanie uratować placówkę. - Jeśli reforma jest nieunikniona, warto chyba dobrze to przemyśleć - uważa Piotr Lizakowski, starosta kościerski.

Pod koniec grudnia pisaliśmy już o reformie sądownictwa, z jaką nosi się minister Jarosław Gowin. Jeśli forsowane przez niego rozwiązania wejdą w życie, z mapy rodzimych sądów zniknie ponad setka najmniejszych placówek rejonowych. Nie przestaną co prawda funkcjonować zupełnie, a jedynie przejdą pod administracyjny zarząd większych sądów w charakterze filii.

REKLAMA

Taki los miałby spotkać między innymi sąd w Kościerzynie, ale tutejsi samorządowcy stanowczo protestują. Powiat wspólnie z lokalnymi gminami starają się przekonać resort sprawiedliwości do zmiany planów. Powstała nawet specjalna petycja do ministra, pod którą podpisało się pięć tysięcy niezadowolonych z szykowanych zmian mieszkańców.

To jednak nie wszystko. Minister Gowin otrzymał też od włodarzy z rejonu kościerskiego kilka uwag dotyczących planowanej reformy.

- Łączenie sądów w niektórych wypadkach jest dla mnie niezrozumiałe, np. Człuchowa z Miastkiem czy Bytowa z Chojnicami. W ogóle nie wzięto tu pod uwagę odległości dzielącej te miejscowości, a przecież zmiany miały usprawnić i przyspieszyć pracę sądów. To czynnik dość istotny. Wystarczy spojrzeć na mapę - przekonuje starosta.

Lizakowski wskazuje także na inne negatywne efekty tego rozwiązania, a mianowicie trudniejszy dostęp do prezesów i kadry administracyjnej. Decyzja dotycząca Kościerzyny jest dla niego tym dziwniejsza, że lokalna placówka nie miała podobno żadnych zaległości i wywiązywała się z wszystkich spraw na bieżąco.

Jest też kolejny, silny argument, który jak mają nadzieję władze Kościerzyny resort sprawiedliwości weźmie pod uwagę przed podjęciem ostatecznej decyzji. Chodzi o umowę, na mocy której powiat przekazał atrakcyjnie położony budynek pod siedzibę sądu.

- Budynek miał być przeznaczony na siedzibę Sądu Rejonowego w Kościerzynie, a nie żadnej filii. Na jego remont i adaptację wydano 14 milionów złotych, więc ta decyzja ministra jest nie tylko niezrozumiała, ale i godzi w postanowienia tej umowy. Przyznam, że to dla mnie zaskakujące podejście - zaznacza Piotr Lizakowski.

Samorządowcy liczą, że uda im się przekonać autorów reformy do zamiany ról i utrzymania siedziby sądu rejonowego w Kościerzynie, z Kartuz czyniąc filię. Aby zwiększyć rolę miejscowej placówki, są nawet gotowi rozszerzyć jej właściwość miejscową o Stężycę i Sulęczyno.

- Rozważamy wszystkie możliwości i jest to jedna z opcji - potwierdza starosta, dodając, że i taka sugestia znalazła się w piśmie skierowanym do ministerstwa.

- Pod wieloma względami ma to sens. Przede wszystkim ze względu na odległość. Teraz pozostaje nam jedynie czekać na odpowiedź z Warszawy. Mam nadzieję, że będzie ona dla nas pomyślna. Nie chciałbym, aby odczytywać to jako naszą niechęć w stosunku do Kartuz, ale jeśli reforma jest nieunikniona, warto chyba dobrze to przemyśleć i zrobić w przemyślany sposób.

Bartek Gruba

Opinie  0wyraź swoją opinię
REKLAMA
Nie ma jeszcze żadnych opinii do tego artykułu. Masz szansę skomentować go jako pierwszy.
REKLAMA
Gorąca linia
Chcesz, abyśmy zajęli się ważnym dla Ciebie tematem?

Napisz do nas na redakcja@koscierski.info lub zadzwoń pod numer 58 684-07-71
Czekamy na Twój telefon codzienne od 8 do 16.
REKLAMA
Usługi akwarystyczne
Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej
w ramach Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
dla rozwoju innowacyjnej gospodarki