Zacieki na sufitach i ścianach, przegniłe i pokryte pleśnią deski, blachodachówka klejona pianką montażową - to tylko niektóre elementy nienależycie wykonanego remontu Domu Pomocy Społecznej w Cisewiu (gm. Karsin). Sprawa trafiła do prokuratury.
Dom Pomocy Społecznej w Cisiewiu wymagał remontu. Władze powiatu zdecydowały więc o przeznaczeniu blisko 200 tysięcy złotych na dobudowanie nowej części oraz na wykonanie nowego dachu. Prace trwały od marca do końca czerwca. Niestety nie wszystko poszło zgodnie z planem. Wraz z pierwszymi intensywnymi opadami śniegu dach zaczął przeciekać. W dobudowanych pomieszczeniach woda ciekła ze ścian i sufitów. Zaczęły pojawiać się plamy pleśni. Niektóre pomieszczenia zostały wyłączone z użytkowania. Na szczęście w obiekcie jest miejsce dla 108 mieszkańców, a w tamtym czasie przebywały w nim 92 osoby. Nie zakłóciło to więc pracy ośrodka.
Władze placówki zaczęły interweniować. Odbył się szereg spotkań z wykonawcą, który nie poczuwał się do tego aby naprawić wszystkie niedociągnięcia. Zajął się usunięciem jedynie części powstałych szkód.
Przeprowadzono ekspertyzę, która wykazała gdzie leży problem techniczny. Okazało się, że za zaistniały stan odpowiada cały szereg działań. Już projekt nie przewidywał odpowiednich rozwiązań. Przede wszystkim dach nie był wentylowany, nie wszystkie kominy zostały wyprowadzone na zewnątrz. Ponadto przy tak niskim nachyleniu dachu nie powinno się stosować blachodachówki.
- Opracowaliśmy nowy projekt wykonawczy, po rozstrzygnięciu przetargu rozpoczęliśmy działania naprawcze. Myśleliśmy, że około 70 procent desek będzie można odzyskać. Okazało się, że większość z nich była zagrzybiała. Niektórzy mówią, że w tym stanie dach wytrzymałby 1,5 roku, inni że odrobinę dłużej. Jednak pewne jest, że gdyby w porę nie wykryto uchybień, mogłoby dojść do tragedii- mówi Irena Trzcińska, dyrektor DPS w Cisewiu.
- Nowa ekipa wykonuje właśnie prace remontowe. Na chwilę obecną na nowej, dobudowanej części budynku wymienione zostały deski na całej powierzchni dachu, pokryte zostały one papą termozgrzewalną. W takiej postaci dach pozostanie do wiosny, kiedy to budynek zostanie orynnowany oraz umieszczona zostanie druga warstwa papy. To pozwoli na przeprowadzenie niezwykle koniecznej termomodernizacji obiektu. - dodaje dyrektor.
W związku z zaistniałą sytuacją Zarząd Powiatu Kościerskiego zdecydował o zawiadomieniu o sprawie kościerskiej prokuratury.
- Zawiadomienie dotyczy sprawdzenia prawidłowości prac i odnosi się do mienia powiatu. Dach został wykonany nienależycie. Można powiedzieć, że w tej chwili istnieje spór pomiędzy uczestnikami procesu inwestycyjnego a powiatem kościerskim. Byliśmy zmuszeni, w trybie wykonawstwa zastępczego, zlecić naprawę tego dachu, mimo że był on już naprawiany. Prokuratura ma zbadać cały proces wykonania tego remontu. W naszym przekonaniu doszło tam do zagrożenia bezpieczeństwa mieszkańców podopiecznych Domu Pomocy Społecznej w Cisewiu. Mam nadzieję, że prokuratura rozwieje wszelkie wątpliwości w tej sprawie - mówi starosta kościerski, Piotr Lizakowski.
- Zarząd Powiatu Kościerskiego podjął decyzję z uwagi na to, że w tym miejscu znajdują się chorzy ludzie, osoby niepełnosprawne. Mieszkańcy potrzebują ciągłej opieki. W związku z tym wykonywane są na tym terenie roboty zastępcze. Nie zmienia to faktu, że będziemy dochodzić zwrotu całości kwoty na drodze postępowania sądowego a także zawiadomiliśmy prokuraturę o sprawie - dodaje starosta.
Na chwilę obecną nie wiemy kiedy sprawa zostanie zakończona. Nie wiadomo czy projektant odpowie za wadliwy projekt a wykonawca za wykonaną "fuszerkę" i narażenie mieszkańców na niebezpieczeństwo - miejmy nadzieję, że tak.
Oby tym razem fachowcy należycie wykonali swoją pracę i mieszkańcy DPS-u w Cisewiu będą mogli żyć w komfortowych warunkach.
Do sprawy wrócimy.
Justyna Marszk
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze