Karty płatnicze są już powszechnie wykorzystywane do płacenia za towary i usługi. Coraz częściej zastępują one gotówkę, szczególnie jeśli robimy większe zakupy w hipermarketach. Stwarza jednak również ryzyko utraty pieniędzy zgromadzonych na koncie, często stanowiących znaczną część naszych miesięcznych dochodów. Jeśli ktoś uzyska dostęp do naszej karty, uzyskuje dostęp do naszych pieniędzy.
W praktyce, posiadacze kart płatniczych niekiedy nie zachowują podstawowych zasad ostrożności, narażając się na dotkliwe straty majątkowe. Największe zaniedbania to:
1. Brak podpisu na karcie
Wiele osób, po otrzymaniu karty (często w liście z banku) nie podpisuje jej, uważając, że nie jest to potrzebne, bo i tak autoryzacje dokonywane są przez PIN. Jeśli jednak taka karta trafi w niepowołane ręce, jest idealnym narzędziem do kradzieży pieniędzy z konta. Przestępca podpisuje się swoim charakterem pisma, ale naszym nazwiskiem, zgodnym z widniejącym na karcie. Następnie wyszukuje punkt (stację benzynową, sklep), w którym karta autoryzowana jest przez podpis (punktów takich jest coraz mniej, ale wciąż istnieją). Dokonuje zakupów, a następnie płaci naszą kartą. Sprzedawca widząc, że podpis na karcie jest identyczny z podpisem na wydruku z terminalu, akceptuje transakcję. Podpisanie karty znacznie zmniejsza ryzyko podrobienia naszego podpisu, a sprzedawca w przypadku różnic w podpisie, zobowiązany jest zażądać dowód tożsamości płacącego.
2. Brak ochrony PIN
Ochrona PIN jest najważniejszym obowiązkiem posiadacza karty. Jeśli obca osoba podejrzy nasz PIN a następnie zabierze nam kartę, ma niemal pełen dostęp do pieniędzy na naszym rachunku. Będzie nam niezwykle trudno wykazać, że to nie my dokonaliśmy płatności, a nawet jeśli się to uda, że dochowaliśmy należytej staranności przy ochronie PIN. Nigdy nie powinniśmy PIN-u zapisywać na karcie ani nawet na kartce w portfelu. Nie możemy go nikomu podawać, nawet pracownikom banku (czasami ktoś, kto znajdzie kartę, znając nasze dane zapisane na karcie, wyszukuje nasz telefon w internecie i dzwoni, podając się za pracownika banku, a następnie prosi o podanie PIN). Nie powinniśmy tez ujawniać PIN-u bliskim. W praktyce zakaz ten nie zawsze jest dochowywany, ale musimy pamiętać, że ponosimy pełną odpowiedzialność za wszystkie transakcje dokonane przez tą osobę.
3. Ryzykowne zakupy w internecie
Kupując w internecie, powinniśmy zwrócić szczególną uwagę na bezpieczeństwo. Zawsze korzystajmy z zaufanych stron. Najczęściej płacąc, przekierowani jesteśmy na stronę banku, jednak zdarza się, że podstawiana jest łudząco podobna strona, w celu zebrania od nas informacji. Przede wszystkim upewnijmy się, że przesyłane dane są szyfrowane - świadczy o tym symbol zamkniętej kłódki przy adresie naszego banku, poza tym przed adresem widnieją litery https, a nie http. Jeśli zakupów dokonujemy często, warto przeznaczyć do tego osobna kartę, z odrębnym podrachunkiem, na którym jest tylko potrzebna do transakcji kwota pieniędzy.
Warto stosować się również do kilku zasad:
1. ustalajmy racjonalne limity transakcji
Możemy ustalić, że kartą dokonać można transakcji na określoną kwotę (np. do 500 zł. dziennie). Wyższe limity, jeśli z nich nie korzystamy, są nie tylko niepotrzebne, ale w razie utraty karty mogą zwiększyć nasze straty. Szczególnie w przypadku kart kredytowych, banki zachęcają do korzystania z karty, m.in. poprzez wysokie limity kredytu licząc, że z tego kredytu skorzystamy. Jest on z reguły wysoko oprocentowany (odsetki przekraczają 20% rocznie).
2. Nośmy tylko potrzebne karty
Jeżeli mamy kilka kart, idąc na zakupy bierzmy tylko te potrzebne. Jeśli idziemy gdzieś, gdzie nie będziemy z nich korzystać (np. na rynek), lepiej zostawić je w domu.
3. Nie spuszczajmy karty z oka
Nie pozwólmy, aby sprzedawca wychodził z naszą kartą na zaplecze lub znikała z naszego pola widzenia. Nieuczciwy sprzedawca może bowiem skopiować dane zawarte na pasku magnetycznym karty (co zajmuje sekundy) i podrobić naszą kartę.
4. Sprawdzajmy kwoty na rachunkach
Zdarza się, że sprzedawcy, licząc na nieuwagę klienta, zawyżają kwotę płatności. Nie jest ona automatycznie wpisywana z kasy fiskalnej, ale robi to ręcznie sprzedawca.
5. Czytajmy historię transakcji
Należy zwrócić uwagę na historię transakcji i niezwłocznie wyjaśniać ewentualne rozbieżności.
Co zrobić, jeśli karta nam zaginęła?
Należy niezwłocznie zastrzec kartę. Można to zrobić osobiście w banku, przez internet lub telefonicznie. Nie możemy z tym zwlekać licząc, że karta się znajdzie. Lepiej w razie wątpliwości zastrzec kartę a potem, jeśli się znajdzie odblokować ją, aniżeli ryzykować swoimi pieniędzmi.
Ograniczenie naszej odpowiedzialności
Jeśli dochowamy powyższych zasad staranności, ale mimo to ktoś wykorzystał pieniądze z naszego rachunku, nasza odpowiedzialność ograniczona jest jedynie do równowartości 150 Euro nawet, jeśli kwota transakcji była kilkukrotnie wyższa. Jeżeli jednak zastrzegliśmy kartę, a następnie osoba nieuprawniona dokonała transakcji, nie odpowiadamy w żaden sposób, a pieniądze powinny zostać nam niezwłocznie zwrócone. Dlatego tak ważne jest zastrzeżenie karty. To ograniczenie odpowiedzialności wynika z przepisów prawa (europejskiego i polskiego) i dotyczy każdej karty płatniczej, niezależnie od umowy z bankiem- bank może co najwyżej jeszcze bardziej obniżyć limit naszej odpowiedzialności.
Jak składać reklamacje w przypadku transakcji, której nie dokonaliśmy?
Jeśli na wyciągu spostrzeżemy operację, której nie przeprowadziliśmy, powinniśmy w terminie określonym w umowie (z reguły jest to 14 dni od otrzymania zestawienia transakcji) złożyć reklamację w dowolnej placówce banku, który wydał nam kartę. Zasady składania reklamacji dokładnie określa umowa. Składa się ją w formie pisemnej, podając numer karty i jej datę ważności oraz wskazując, którą transakcję reklamujemy. Powinniśmy reklamację uzasadnić - np. że w danym dniu nie dokonywaliśmy transakcji w danym sklepie, a karta była przez cały czas w naszym posiadaniu. Nawet jeśli reklamacja okaże się bezzasadna, bank nie obciąży nas żadnymi kosztami.
Damian Cyman
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze