Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No jesli miał zakaz prowadzenia sadowego (przez popijanie) to ma przechlapane i wcale mi nie jest go W TAKIM WYPADKU ZAL :( pewnie tlumaczenia byly zed byl w szoku itp itd....nawet jesli zlapali go po kilku godzinach to KREW wykaze sladowe ilosci alkoholu :):) ja bym nie dawala ZAWIASOW a niech odpocznie i przemysli jakie ma plany na zycie :)
Ze zdjęć raczej wynika iż nie było to nie zderzenie czołowe lecz VW jadąc w przeciwnym kierunku uderzył w tylni lewy bok TOYOTY i spowodowało to poślizg i dachowanie TOYOTY na lewą stronę jezdni. ( schemat zderzenia jak przy procedurze zatrzymania pojazdów w pościgu przez amerykańską policje poprzez uderzenie w lewy boczny tył samochodu, auto zatrzymywanego wpada w poślizg na lewo ) Drugą sprawą jest kwestia zatrzymania kierowcy VW, który uciekł z miejsca wypadku. Został on ranny ( krwawił ), pies tropiący policji podjął trop i został on ścigany lecz nieskutecznie ( aresztowanie kierowcy VW po kilkunastu godzinach z "RÓŻNYCH", względów powoduje brak możliwości stwierdzenia czy był pod wpływem alkoholu podczas wypadku (zaniedbania władz, brak funduszy, może okres świąteczny? ), co nie zmienia faktu iż miał ON sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych prawdopodobnie za prowadzenia auta "PO PIJAKU"
No jesli miał zakaz prowadzenia sadowego (przez popijanie) to ma przechlapane i wcale mi nie jest go W TAKIM WYPADKU ZAL :( pewnie tlumaczenia byly zed byl w szoku itp itd....nawet jesli zlapali go po kilku godzinach to KREW wykaze sladowe ilosci alkoholu :):) ja bym nie dawala ZAWIASOW a niech odpocznie i przemysli jakie ma plany na zycie :)
Ze zdjęć raczej wynika iż nie było to nie zderzenie czołowe lecz VW jadąc w przeciwnym kierunku uderzył w tylni lewy bok TOYOTY i spowodowało to poślizg i dachowanie TOYOTY na lewą stronę jezdni. ( schemat zderzenia jak przy procedurze zatrzymania pojazdów w pościgu przez amerykańską policje poprzez uderzenie w lewy boczny tył samochodu, auto zatrzymywanego wpada w poślizg na lewo ) Drugą sprawą jest kwestia zatrzymania kierowcy VW, który uciekł z miejsca wypadku. Został on ranny ( krwawił ), pies tropiący policji podjął trop i został on ścigany lecz nieskutecznie ( aresztowanie kierowcy VW po kilkunastu godzinach z "RÓŻNYCH", względów powoduje brak możliwości stwierdzenia czy był pod wpływem alkoholu podczas wypadku (zaniedbania władz, brak funduszy, może okres świąteczny? ), co nie zmienia faktu iż miał ON sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych prawdopodobnie za prowadzenia auta "PO PIJAKU"