Ponad 3 700 osób zarejestrowanych jest w Powiatowym Urzędzie Pracy w Kościerzynie jako osoby bezrobotne. w skali powiatu daje to wynik w granicach 13,9 procent. Bezrobocie wzrasta systematycznie od końca sierpnia. Prognozy nie są optymistyczne do stycznia 2012 poziom ten może wzrosnąć nawet do 4500 osób.
Miesiące jesienne nie są łaskawe dla osób poszukujących pracy. Na ostatni dzień października w Powiatowym Urzędzie Pracy zarejestrowanych było 3709 osób. Z tego blisko 60 procent stanowią kobiety. Wzrost bezrobocia w okresie jesienno-zimowym zaobserwować możemy co roku. Związane jest to z zwiększoną ilością ofert pracy w okresie wiosennym i letnim. Dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy prognozuje, że do stycznia ilość osób bezrobotnych zwiększyć się może nawet do 4500 osób.
- Do tej pory liczba osób zarejestrowanych w urzędzie zbliżona jest do poziomu ubiegłorocznego. W związku z wahaniami sezonowymi spodziewamy się gwałtownego wzrostu. Najgorszymi miesiącami są listopad, grudzień i styczeń. Szacujemy, że w ciągu tych miesięcy zgłosić się do nas kilkaset osób. Może być to 4400 do nawet 4500 osób. W dłuższym okresie czasu stan bezrobocia będzie uzależniony od zjawisk globalnych. Dużo zależeć będzie od tego jak polska gospodarka zareaguje na kryzys światowy - mówi dyrektor PUP.
W ostatnim okresie radykalnie zmniejszyła się także aktywność pracodawców, którzy niechętnie zatrudniają pracowników na umowę o pracę.
- Poza upadłością Spółdzielni Meblarskiej "Kaszub" nie ma sygnałów dotyczących zwolnień grupowych. To jest dobry znak. Jednak analizując podejmowanie pracy przez bezrobotnych, to liczba podjęć pracy spada z miesiąca na miesiąc. Niepokoi fakt, że zdecydowana większość zatrudnień to uzupełnienia w ramach rotacji pracy. Większość ludzi uzyskuje zatrudnienie na czas określony, bądź na podstawie umowy zlecenia. Bardzo rzadko powstają nowe miejsca pracy. Pracodawcy posługują się zasobami wewnętrznymi.
Środki na aktywizację osób bezrobotnych zostały drastycznie zmniejszone już w roku bieżącym. Niestety na chwilę obecną wszystko wskazuje na to, że w przyszłym roku pieniędzy nie będzie więcej, a nawet fundusze mogą zostać obcięte.
Justyna Marszk
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze